Dziennik Gazeta Prawana logo

Był ikoną TVP, nagle go wyrzucono. Przekonał Polaków, że "zrób to sam" to nie jest puste hasło

13 maja 2025, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Adam Słodowy przez ćwierć wieku był guru majsterkowiczów w PRL
Adam Słodowy przez ćwierć wieku był guru majsterkowiczów w PRL/East News
Adam Słodowy dla pokoleń Polaków był symbolem zmysłu praktycznego, zaradności i pomysłowości. Uczył, że można zrobić "coś z niczego". Jego programy telewizyjne o majsterkowaniu pt. "Zrób to sam" były na antenie prawie ćwierć wieku. Idolem jest do tej pory. Przed laty, bez ostrzeżenia i wyjaśnienia, wyrzucono go z Telewizji Polskiej.

Adam Słodowy był w latach 1959-1983 jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiej telewizji. W każde czwartkowe popołudnie podczas "Ekranu z bratkiem" rzucał hasło "Zrób to sam", po czym udowadniał, że potrafi zrobić prawie wszystko - portfele, lampki nocne, karmniki dla ptaków, itp. Dla TVP zaprojektował obrotową scenę, a dla ukochanej żony - supernowoczesna kuchnię na miarę. Umiał zrobić nawet samochód.

Samochód Adama Słodowego

W latach 1950–58 wykładał w Oficerskiej Szkole Artylerii Przeciwlotniczej w Koszalinie, a następnie w Wojskowej Akademii Technicznej. Z wojska odszedł w 1958 r. w stopniu majora.

W cywilu zajął się popularyzacją majsterkowania i od razu stał się sławny. W 1958 r. zaprezentował zbudowany przez siebie samochód, który nazwał Jaga. W jednym z wywiadów telewizyjnych powiedział: „W 1946 roku w składnicy złomu znalazłem reflektor samochodowy. Przyszedłem do domu i mówię do żony: jeżeli mam reflektor w dobrym stanie, to żadna sztuka dobudować resztę”.

Okazało się to strzałem w dziesiątkę potrzeb społecznych tamtych czasów. Polacy marzyli o własnym samochodzie, a rząd na siłę promował rowery i motocykle jako pojazdy popularne. Adam Słodowy pokazał, że można zbudować samochód samemu, z części znalezionych na złomie lub kupionych za niewielkie pieniądze.

adam-slodowy-z-zona-podczas-otwarcia-muzeum-telewizji-polskiej-w-2010-r-38482692.jpg
Adam Słodowy z żoną podczas otwarcia Muzeum Telewizji Polskiej w 2010 r./VIPHOTO

Adam Słodowy - postać kultowa

Adam Słodowy nie tylko występował w telewizji. Pisał też książki, które osiągały milionowe nakłady i stawały się bestsellerami. Były wśród nich m.in. "Budowa samochodu amatorskiego", "Podręcznik kierowcy amatora", "To wcale nie jest trudne", "Umiem majstrować", "Budujemy przyczepki campingowe", "Samochód bez tajemnic", "Usprawniam własny samochód", "Lubię majsterkować", "Majsterkowanie dla każdego". W 1983 r. Adam Słodowy otrzymał nagrodę literacką Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich jako autor najpoczytniejszych książek w bibliotekach publicznych.

Wyrzucony z dnia na dzień

Pracę w telewizji rozpoczął w 1959 r. W latach 1961-78 był redaktorem Naczelnej Redakcji Programów Oświatowych i Dziecięcych TVP. Jego sztandarowym programem było "Zrób to sam", emitowane przez 24 lata (1959-83). Widzowie uwielbiali ten program. Niestety, w 1983 r. przyszły bolesne zmiany.

W 1983 r. Mirosław Jan Wojciechowski został powołany na stanowisko przewodniczącego Radiokomitetu. Wyrzucił wtedy z pracy wielu "nieprawomyślnych" dziennikarzy i gwiazd. Ten członek PZPR uznał też, że majsterkowanie to przeżytek i kazał zdjąć z anteny program "Zrób to sam". Tym samym 60-letni wtedy Adama Słodowy został bez pracy. 505. odcinek "Zrób to sam" był ostatnim, który pojawił się na antenie. Adam Słodowy nie miał szansy pożegnać się z widzami.

O życiu prywatnym Adama Słodowego nie wiadomo zbyt dużo. Z pierwszą żoną doczekał się dwóch synów - Wojciech jest lekarzem w USA, a Piotr pracuje jako matematyk i fizyk w Australii. Po śmierci Jadwigi poślubił Bożennę, operatorkę oświetlenia w TVP. To właśnie dla niej stworzył niezwykły prezent. Była to bardzo nowoczesna, zrobiona na miarę kuchnia.

Pod koniec lat 90. Adam Słodowy wycofał się z życia publicznego, nie udzielał wywiadów, nie pojawiał się na imprezach ani w mediach. Bardzo dbał o prywatność swoją i rodziny. Adama Słodowy zmarł 10 grudnia 2019 r., tydzień po swoich 96. urodzinach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj