Karol Strasburger wielką popularność zdobył dzięki roli w filmie pt. "Agent nr 1" (1971). Potem zagrał wiele ciekawych ról, m.in. w "Nocach i dniach", "Wielkim Szu", serialach "Polskie drogi" czy "M jak miłość". Karol Strasburger prowadzi "Familiadę" - przebojowy teleturniej TVP. Pierwszy odcinek wyemitowano 17 września 1994 roku. Aktor jest gospodarzem tego popularnego teleturnieju TVP2 od ponad 30 lat.
Karol Strasburger o ważnych, życiowych decyzjach
Prowadzący „Familiadę” podzieli się z Mariuszem Szczygłem w programie „Rozmowy (nie)wygodne” w TVP Info swoimi doświadczeniami z czasu, gdy musiał zmierzyć się z poczuciem samotności i strefą niepewności, związaną z ważnymi decyzjami życiowymi. To poczucie samotności, ale również moment, z którym musiałem się uporać i każdemu proponuje zrobić to samo, z czym ja się spotkałem i z czym musiałem się uporać: „Chcesz żyć, czy chcesz umrzeć? Chcesz dalej być aktywny i uśmiechnięty i wesoły, czy chcesz się wycofać z życia, powiedzieć: Auf Wiedersehen” - powiedział Karol Strasburger. Dodał, że "trzeba to życie od nowa sobie zorganizować".
Karol Strasburger: samotność jest rzeczą koszmarną
Po śmierci żony Karol Strasburger ułożył sobie więc życie od nowa. Trzeba natychmiast szukać nie partnera, ale być z kimś, bo samotność jest rzeczą przynajmniej koszmarną. Znam ludzi, którzy potrafią żyć samemu, jakoś jest im z tym nawet nie najgorzej. Dla mnie nie - powiedział Karol Strasburger. Trzeba szukać ludzi, mało tego - trzeba szukać dotyku, szukać kontaktu, bo – jak mówią mędrcy nauk chińsko-indyjskich - powinniśmy mieć kontakt fizyczny z kimś, bo jest bardzo nam potrzebny - stwierdził aktor.