Andrzej Kopiczyński w pamięci widzów zapisał się głównie rolą w kultowym serialu czasów PRL, czyli "Czterdziestolatku". To w tej produkcji wcielał się w inżyniera Stefana Karwowskiego.

Szokujące wyznanie córki Andrzeja Kopiczyńskiego

Aktora można było również oglądać w takich produkcjach jak "Znachor", "Ogniem i mieczem", "Korczak", "Kopernik". czy "Bank nie z tej ziemi". Aktor odszedł w 2016 roku. Córka aktora Katarzyna Kopiczyńska w rozmowie z Radiem RDC wyznała, że jej relacje z ojcem były utrudniane i ograniczane. Obydwoje mieli spotykać się potajemnie, z dala od domu i bez wiedzy żony aktora.

Reklama

"Nie miał domu, oszczędności"

Andrzej Kopiczyński miał czuć się kontrolowany i osaczany. Córka twierdzi, że jej ojciec zmarł w biedzie. Nie miał domu, oszczędności, absolutnie nic - mówiła. Według jej słów aktor miał zostać zmuszony do przepisania całego majątku na ostatnią żonę. Katarzyna Kopiczyńska mówiła również, że jej ojciec ostatnie miesiące życia spędził w ośrodku dla osób chorych na Alzheimera. Nie zostawił po sobie żadnych pamiątek ani oszczędności.

Wyznała, że gdy próbowała porozmawiać z Rafałem Olbrychskim w sprawie rzeczy, które należały do jej ojca, usłyszała, że do domu jego matki nie może wejść. Przedmioty miała otrzymać w spakowanej paczki.

Rafał Olbrychski komentuje słowa córki Andrzeja Kopiczyńskiego

Reklama

Rafał Olbrychski w rozmowie z "Faktem" odniósł się do tej sprawy i słów Katarzyny Kopiczyńskiej. W odniesieniu do wywiadu pani Katarzyny Kopiczyńskiej na antenie RDC oświadczam, że zawarte w nim twierdzenia są nieprawdziwe i głęboko krzywdzące przede wszystkim dla mojej świętej pamięci mamy - powiedział.

Stwierdził, że Katarzyna Kopiczyńska przez lata nie chciała mieć kontaktu z ojcem. Pani Katarzyna, początkowo z wyboru jej matki, a potem już własnego, praktycznie nie istniała w życiu Andrzeja Kopiczyńskiego. Przedstawiona przez nią opowieść o jej relacji, kontaktach i wspólnych wakacjach to w 99 proc. czysta fantazja. Spędziłem dzieciństwo i młodość, mieszkając pod jednym dachem i będąc wychowywanym przez tego fantastycznego człowieka - stwierdza Olbrychski.

Rafał Olbrychski broni swojej matki

Jego zdaniem nie była również zainteresowana wsparciem ojca w chorobie. Ciężar opieki i walki o zdrowie Andrzeja Kopiczyńskiego, jak powiedział "pozostawał na barkach mojej mamy". To ona wzięła na siebie nadludzki wysiłek zmagania się z chorobą ukochanego męża, do końca swojego życia. Zapewniła mu opiekę i ciepło, nie zgadzając się na oddanie go do domu opieki - wyjaśnił aktor.

Odniósł się również do słów na temat przejęcia majątku aktora. Odnośnie insynuacji dotyczących majątku: wszystkie decyzje finansowe Andrzeja i mojej mamy były podejmowane tylko przez nich, na długo przed chorobą Andrzeja. Nie miałem, nie mam i nie będę miał w tym żadnego udziału. Wszelkie oskarżenia i insynuacje kierowane pod adresem mojej rodziny uważam za wysoce niemoralne i nie wyrażam na nie zgody - powiedział Kopiczyński.