Dziennik Gazeta Prawana logo

Serialowy "Czterdziestolatek" zmarł w nędzy. Córka Andrzeja Kopiczyńskiego wyjawiła prawdę

4 lutego 2026, 15:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Kopiczyński, Monika Dzienisiewicz
Andrzej Kopiczyński i Monika Dzienisiewicz/AKPA
Córka Andrzeja Kopiczyńskiego opowiedziała o ostatnich chwilach ojca. Katarzyna Kopiczyńska powiedziała rzecz zaskakującą. Znany aktor zmarł w biedzie. "Nie miał domu, oszczędności, absolutnie nic" - opowiadała. Zasugerowała, że artysta zmuszony był przepisać cały majątek na ostatnią żonę.

Andrzej Kopiczyński zyskał ogromną popularność, gdy zagrał w kultowym serialu "Czterdziestolatek". W 1958 r. ukończył wydział aktorski łódzkiej PWST i do 2013 r. zagrał w ponad 50 filmach i serialach. Z powodzenie grał również w teatrze. Był czterokrotnie żonaty. Jego trzecią żoną została Ewa Żukowska, z którą doczekał się jedynej córki, Katarzyny Kopiczyńskiej. Po rozstaniu z Żukowską aktor ożenił się z Moniką Dzienisiewicz‑Olbrychską, byłą żoną Daniela Olbrychskiego. Małżeństwo to trwało aż do jej śmierci 25 czerwca 2016 r.

Andrzej Kopiczyński nie miał nic

Cztery miesiące później, 13 października 2016 r., Andrzej Kopiczyński zmarł po długich zmaganiach z chorobą Alzheimera. Katarzyna Kopiczyńska w najnowszym wywiadzie dla RDC opowiedziała o ostatnich chwilach ojca, nie kryjąc goryczy wobec ostatniej żony aktora. Mój tata umarł jako biedak. Absolutny nędzarz, nie miał nic. Miał starą skórzaną torbę, w której były spodnie od piżamy, maszynka do golenia, resztka wody kolońskiej i to jest wszystko. Nie miał domu, oszczędności, absolutnie nic. Przepisał cały swój majątek na żonę, ale działo się to przez lata i zahaczało o moment, w którym był chory - mówiła.

Smutny los Andrzeja Kopiczyńskiego

Według córki Andrzeja Kopiczyńskiego kontakt z ojcem był utrudniony już na długo przed jego śmiercią. Wspomina, że nie zawsze mogła do niego zadzwonić, a ostatnia rozmowa wywołała w niej silne emocje i żal, którego nie potrafiła opisać. Myślę, że czuł się strasznie przytłoczony tym, że był cały czas kontrolowany przez swoją żonę. Ciężko mi o tym mówić. To są rzeczy, które wiem z sytuacji, które nie są do opowiedzenia. (...) Najdalsza jestem od rzucania oskarżeń. Zbieg różnych sytuacji bardzo wyraźnie pokazywał to, że po prostu musiał podpisać papiery mówiące o tym, że cały majątek przekazuje - opowiadała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj