Edyta Wojtczak - legenda telewizji i ikona PRL - kończy 90 lat. Urodziła się 28 stycznia 1936 r. w Grójcu k. Warszawy. Pracowała jako księgowa w Wydziale Uzbrojenia Dowództwa Wojsk Lotniczych, kiedy jej ówczesny chłopak wysłał w tajemnicy jej zdjęcia na konkurs "Piękne dziewczyny na ekrany”. Fotografia znalazła się na okładce "Przekroju", zobaczyła ją Irena Dziedzic i 21-letnia księgowa zaczęła karierę w telewizji. Widzowie ją pokochali i mówili o niej "nasza Edytka".

Zwolniona z TVP

W 1996 r. Edyta Wojtczak została zwolniona z TVP - jak okazało się po latach - za udział w reklamie proszku do prania. Dostała pracę w Telewizji Wisła (obecnie TVN). Prowadziła programy "Między kuchnią a salonem" i "Ciężko ranne pantofle", które pod koniec lat 90. zniknęły z anteny. Ostatni raz na ekranie pojawiła się w 2005 r. w reklamie jednego z banków. Mieszka w skromnej warszawskiej kawalerce. Latem 2025 r. wyznała, że stan zdrowia utrudnia jej wychodzenie na zewnątrz i większość czasu spędza w mieszkaniu.

Reklama

Edyta Wojtczak miała operację

Edyta Wojtczak w rozmowie z "Faktem" powiedziała, ceni sobie spokój i prywatność, które odnalazła w mieszkaniu na warszawskiej Saskiej Kępie. Choć nie narzeka, nie ukrywa, że ostatnie lata przyniosły jej sporo wyzwań. Wojtczak zdradziła, że musiała przejść operację kolana - zabieg, który, choć konieczny, wymagał od niej dużej dyscypliny i determinacji.

Reklama

Edyta Wojtczak: jestem sama jak palec

Na pytanie "Faktu", czy ma jakieś plany na ten szczególny dzień, Edyta Wojtczak odpowiedziała ze smutkiem: "Nie mam, to bez sensu. Ile razy można obchodzić urodziny? Moi dobrzy i wspaniali znajomi odeszli już niestety z tego świata. Jestem sama jak palec. Czasami włączam telewizor i słyszę, że ktoś odchodzi i prawie mi się płakać chce. Bez sensu zupełnie... Już nikogo nie ma. Jeszcze ja zostałam, tylko z książkami" - powiedziała.

Życie prywatne Edyty Wojtczak

Edyta Wojtczak w 1966 r. poślubiła Jana Szymańskiego. Niestety ich małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Na początku lat 80. mąż prezenterki wyjechał do Stanów, zostawiając ją samą w Polsce. Para nie doczekała się dzieci.

Katarzyna Dowbor o Edycie Wojtczak

"Mamy kontakt. Raz na jakiś czas telefonujemy do siebie. Edyta nie chce pomocy. Gdy pytam, czy mogę coś dla niej zrobić, odpowiada, że nie. Mówi, że ma opiekę. Będę jej wdzięczna do końca swojego życia, bo bardzo dużo jej zawdzięczam" - powiedziała Katarzyna Dowbor Plejadzie. Dziennikarka mówi, że wiele zawdzięcza Edycie Wojtczak. "Edyta Wojtczak to moja telewizyjna matka. Niesamowicie dobry, ciepły, skromny, porządny człowiek. Kobieta, która niczego w życiu nie robiła dla popularności. Ona tej swojej rozpoznawalności nie lubiła" - podkreśla dziennikarka.