Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak brzmiały ostatnie słowa Stanisława Soyki. "Nie wiem, czy dotrwam do..."

27 sierpnia 2025, 06:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stanisław Soyka i Grott Orkiestra
Tak brzmiały ostatnie słowa Stanisława Soyki. Natalia Grosiak zdradziła, o czym mówił/PAP
Stanisław Soyka zmarł 21 sierpnia br. Artysta miał wystąpić podczas festiwalu w Sopocie, który organizowała stacja TVN. Ostatni raz zaśpiewał podczas prób do tej imprezy, które odbywały się w Operze Leśnej. Miał wystąpić z Natalią Grosiak. Piosenkarka zdradziła, jakie były ostatnie słowa Stanisława Soyki.

Wiadomość o śmierci Stanisława Soyki była szokiem nie tylko dla jego fanów, ale także artystów, którzy występowali w czwartek 21 sierpnia na festiwalu w Sopocie organizowanym przez TVN.

Stanisław Soyka nie żyje. Ostatni występ w Sopocie

Muzyk odszedł nagle. Podczas ostatniego dnia Top of the Top Sopot Festival 2025 miał wystąpić w koncercie "Orkiestra Mistrzom – hołd dla legend". Wraz z nim piosenkę "Cud niepamięci" miała zaśpiewać Natalia Grosiak. Po raz ostatni miała okazję nie tylko spotkać Stanisława Soykę, ale też porozmawiać z nim podczas prób do występu.

Natalia Grosiak miała wystąpić z Soyką. Tak dowiedziała się o jego śmierci

Artystka niedługo po tym, jak media obiegła informacja o śmierci muzyka, zamieściła w sieci nagranie, na którym obydwoje ćwiczą przed wieczornym występem. Teraz niecały tydzień po śmierci Stanisława Soyki artystka w programie "Fakty po Faktach" wspomniała ostatnie słowa i spotkanie z muzykiem.

Okazało się, że o śmierci Stanisława Soyki dowiedziała się dopiero 20 minut przed wejściem na scenę. Nagle do garderoby przyszedł reżyser i dowiedziałam się, że coś się wydarzyło, ale jeszcze nie wiedziałam co. Dopiero później doszła do nas ta wiadomość. Utrzymywano ją przed nami w tajemnicy, ponieważ myślę, że chciano ochronić nas przed tą szokującą wiadomością - mówiła Natalia Grosiak.

Ostatnie słowa Stanisława Soyki. Tym się stresował

Stwierdziła, że nic nie wskazywało na to, że muzyk czuje się źle i że ma wydarzyć się coś dramatycznego. Wyznała, że była bardzo zestresowana występem ze Stanisławem Soyką. Powiedziała mu o tym i wtedy usłyszała słowa, które po tym, co się wydarzyło kilka godzin później, uznała za prorocze.

Stanisław powiedział mi: "A przestań! Ja to już 30 razy występowałem. Ja się stresuję, czy ja wytrzymam do jutra". No i myśmy się zaczęli śmiać z tego, co powiedział. Później, jak sobie pomyślałam o tych słowach pana Stanisława, to aż mnie zmroziło - wyznała Natalia Grosiak.

Stanisław Soyka odszedł w wieku 66 lat. Na razie nie wiadomo, kiedy odbędzie się jego pogrzeb. Artysta ma zostać pochowany na warszawskich Powązkach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj