4 marca Magdalena Zawadzka świętuje urodziny syna, Jana Holoubka. Dwa dni później, 6 marca aktorka wraca pamięcią do dnia, gdy w 2008 r. pożegnała ukochanego męża, Gustawa Holoubka. Byli mężem i żoną przez przeszło 30 lat.

"Mój mąż był bardzo poważnie chory"

"W tym czasie zawsze wracają wspomnienia. Może nie tyle stają mi przed oczami, co przypominam sobie bardzo dokładnie, jak ja się wtedy czułam. Mój mąż był już bardzo poważnie chory, leżał w szpitalu, był nieprzytomny. Przychodziłam do niego codziennie i nie wiedziałam, co w tej nieprzytomności może słyszeć, a czego nie. Traktowałam te wizyty jako możliwość opowiedzenia mu wszystkiego - co się dzieje, co słychać, co w teatrze. Był przecież dyrektorem Teatru Ateneum, trwały próby do spektaklu, którego premiera miała być w kwietniu… Po prostu wszystko mu relacjonowałam, nie wiedząc, co do niego dociera, a co nie. Chciałam z nim być" - powiedziała Magdalena Zawadzka "Faktowi".

Reklama

Magdalena Zawadzka: w nocy dostałam ten straszny telefon

W tamtych dniach mówiła Magdalena Zawadzka przypominała mężowi o zbliżających się 30. urodzinach ich syna. Choć lekarze próbowali przygotować Magdalenę Zawadzką na najgorsze, nie dopuszczała tej myśli do siebie. "Tego, co wydarzyło się 6 marca w nocy, kiedy o 1.00 dostałam ten straszny telefon, nie spodziewałam się. Nie byłam gotowa. Ale kiedy to się stało, pomyślałam tylko o jednej rzeczy - że syn przeżył dzień swoich trzydziestych urodzin, mając jeszcze tatę. Ten 4 marca nie został naznaczony tragedią. Gdyby to się stało półtora dnia wcześniej, do końca życia jego urodziny byłyby połączone z datą śmierci ojca. A tak się na szczęście nie stało" - powiedziała Magdalena Zawadzka "Faktowi".

Magdalena Zawadzka nie od razu umówiła się z Gustawem Holoubkiem

Magdalena Zawadzka i Gustaw Holoubek poznali się w 1962 roku na planie filmu „Spotkanie w Bajce”, gdy aktorka miała niespełna 17 lub 18 lat. Choć początkowo ich relacja była zawodowa, a starszy o ponad 20 lat aktor zaprosił ją wtedy do kawiarni, uczucie między nimi rozwinęło się dopiero kilka lat później podczas wspólnej pracy w teatrze. Pobrali się w 1973 roku. "Byłam butna i nie dawałam się łatwo usidlić. Potrafiłam na pytanie: "W którą stronę pani idzie?" odpowiedzieć: "W przeciwną niż pan!"- mówiła w jednym z wywiadów.