Dziennik Gazeta Prawana logo

To był pierwszy polski serial kryminalny. Za kamerą stanął późniejszy guru polskiej komedii

22 listopada 2025, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sowa
Michał Szewczyk i Wiesław Gołas w serialu "Kapitan Sowa na tropie"/AKPA
W pierwszym polskim serialu kryminalnym główną rolę zagrał Wiesław Gołas. To on był tytułowym kapitanem Sową, który bezbłędnie wyłapywał przestępców. Serial ten zadebiutował w grudniowy dzień w 1965 r., a jego reżyserem był Stanisław Bareja, który potem kręcił kultowe komedie.

Serial "Kapitan Sowa na tropie" liczył osiem odcinków, choć podobno planowano co najmniej 40. Michał Szewczyk, który grał Albina, współpracownika kapitana Sowy, powiedział po latach, że aktorzy nie chcieli w nim grać. Publiczność była jednak zadowolona i chętnie perypetie kapitana Sowy oglądała. Do tej pory "Kapitan Sowa na tropie" ma wielu fanów.

"Zbuntowaliśmy się z Wieśkiem Gołasem"

"Jeśli ktoś chciał zrobić mi przykrość, wystarczyło, żeby tylko wspomniał o tej roli. (...) Mało kto wie, że razem z Wieśkiem Gołasem zbuntowaliśmy się i przerwaliśmy zdjęcia. W planach było bowiem aż czterdzieści dwa odcinki, lecz nam się te kryminalne mdłe historyjki zupełnie nie podobały. Chcieliśmy żywej i dynamicznej akcji" - powiedział przed laty Michał Szewczyk magazynowi "Życie na gorąco".

Scenariusz serialu napisała Janina Ipohorska, dziennikarka, autorka artykułów w "Przekroju" podpisywanych nazwiskiem "Jan Kamyczek". "Kapitana Sowę na tropie" firmowała pseudonimem Alojzy Kaczanowski. Muzykę serialu skomponował Jerzy Matuszkiewicz.

Miętówki, nikotyna i zbrodnie

Na pewno „Kapitan Sowa na tropie" ma wartość sentymentalną. Jest tu klimat lat sześćdziesiątych XX wieku. Zabawne są zmagania kapitana i Albina z nałogiem palenia papierosów - bardzo ich do tego ciągnie, a nikotynowy głód zagryzają miętówkami.

Każdy odcinek serialu to zamknięta opowieść. Kapitan Sowa jest znany w Milicji Obywatelskiej z niekonwencjonalnych metod śledczych i ciętego języka. Taki nasz Columbo sprzed lat. Obok Wiesława Gołasa i Michała Szewczyka wystąpiła plejada gwiazd polskiego kina. To m.in. Krystyna Feldman, Barbara Połomska, Bohdan Łazuka i wielu innych. Plenerowe, klimatyczne zdjęcia realizowano w Łodzi.

Bareja - mistrz komedii i kryminał 

Serial wyreżyserował Stanisław Bareja, późniejszy mistrz komedii, który nakręcił m.in. takie filmu jak "Miś", "Poszukiwany poszukiwana", "Brunet wieczorową porą" czy "Nie ma róż bez ognia". Co ciekawe, "Kapitan Sowa na tropie" nie był jego pierwszym kryminałem.

W maju 1961 roku Stanisław Bareja, w przyszłości reżyser kultowych komedii, rozpoczął zdjęcia do swojego drugiego filmu, czarno-białego kryminału "Dotknięcie nocy". Scenariusz powstał na podstawie autentycznych wydarzeń, które miały miejsce w okolicach Pleszewa i Kalisza. W drugiej połowie lat pięćdziesiątych na szosie pod Pleszewem na jadący z banku samochód napadli nieznani sprawcy. Nie tylko ograbili konwój, ale zabili jeszcze cztery osoby - dwie kasjerki, strażnika i kierowcę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj