W czwartek, 12 lutego w wieku 77 lat zmarła Bożena Dykiel, aktorka teatralna i filmowa. W historii teatru zapisała się m.in. rolą Goplany w "Balladynie" w reż. A. Hanuszkiewicza. Grała m.in. u Andrzeja Wajdy - "Wesele", "Ziemia obiecana", "Człowiek z żelaza", "Wielki Tydzień", Jerzego Hoffmana - "Znachor". Wielką popularność przyniosły jej role w komediach Stanisława Barei - była np. pamiętną Aniołową w "Alternatywy 4". Informację o śmierci aktorki potwierdził jej mąż Ryszard Kirejczyk.
Bożena Dykiel nie była zainteresowana romansami
Piękna blondynka była w centrum zainteresowania podczas studiów aktorskich. Nie interesowały ją jednak przelotne romanse. "Pewne zasady wynosi się z domu. W mojej rodzinie nie było rozwodów. I ja wiedziałam, że wybiorę na dobre i na złe" - mówiła aktorka w rozmowie z "VIVĄ!". W szkole aktorskiej stworzyła parę z Krzysztofem Wakulińskim. Jeszcze na studiach Bożena Dykiel zaczęła dużo grać. Miała coraz mniej czasu, związek się rozpadł. '
Mąż Bożeny Dykiel przywieziony z Japonii
Bożena Dykiel w 1976 roku poznała na planie japońskiego filmu "Ognie są zawsze żywe" Ryszarda Kirejczyka. Był kierownikiem produkcji. "Czułam, że nie udaje, że jest szczery, kiedy mnie przytula, kiedy ze mną rozmawia. Szybko zorientowaliśmy się, że udało nam się siebie odnaleźć. Bardzo o mnie dbał. Zakochaliśmy się w sobie. Od razu, gdy go poznałam, poczułam, że mogłabym mieć z nim dom i dzieci. Bogu dzięki, że go przywiozłam" - mówiła Bożena Dykiel w rozmowie z "Faktem". Po powrocie do Polski Dykiel i Kirejczyk stali się oficjalnie parą. W 1977 roku stanęli na ślubnym kobiercu, a dwa lata później na świat przyszła ich córka Marysia. W 1981 roku powitali drugą córkę Zosię.
Recepta Bożeny Dykiel na dobry związek
"Nie zawsze była sielanka, były też kłótnie, gorsze dni, nie raz chciałam spakować się i wyjść. Nie ma takich związków, gdzie wszystko idzie jak po maśle. Zawsze są sprzeczki, nieporozumienia. Ważne, żeby potem się pogodzić. A my lubimy się godzić" - cytowała słowa "Viva!". "O moim mężu mogę mówić wyłącznie dobrze. Jest ciężko zajęty i zapracowany, a przy tym konkretny, odpowiedzialny. Dla niego, tak jak dla mnie, najważniejszy był dom. Mam w nim oparcie" - powiedziała Bożena Dykiel.
- podsumowała.