Kim jest Krystyna Mazurówna?
Krystyna Mazurówna przez lata była jedną z bardziej znanych i cenionych polskich tancerek. Można ją było oglądać m.in. w Teatrze Wielkim oraz Teatrze Syrena. Brała udział w nagraniach do filmu Stanisława Barei "Przygoda z piosenką".
W 1968 została zmuszona przez ówczesne władze do rozwiązania grupy „Fantom” i do opuszczenia kraju. Po wyjeździe do Paryża została zaangażowana m.in. do występów w klubie „Bataclan” w Genewie. Była również solistką Casino de Paris.
Krystyna Mazurówna uchodzi za skandalistkę
Od czasu do czasu Krystyna Mazurówna przylatuje do Polski. Można ją spotkać na salonach m.in. na pokazach mody, bo to właśnie moda, jest jej drugą po tańcu, pasją. Mazurówna słynie nie tylko z odważnego stylu ubierania się, ale także kontrowersyjnych poglądów. Publicznie wyznała, że kilka razy poddała się zabiegowi aborcji.
Szokujące słowa Krystyny Mazurówny. Co mówi o pogrzebie?
W najnowszym wywiadzie, który w podcaście "Brzask" przeprowadził z nią Wiktor Słojkowski, również zdobyła się na dosyć kontrowersyjne wyznanie. Dotyczyło ono śmierci oraz pogrzebu. Tancerka wyznała, że nie chce tradycyjnej ceremonii. Sprzeciwiają się temu jej dzieci.
Nie chcę typowego pogrzebu. Mają mnie spalić. Najlepiej by wyrzucić do morza między Paryżem a Nowym Jorkiem, bo to jest moja ulubiona trasa. Moje dzieci na to: "Ale jak to tak, jak wyrzucić z samolotu? Matka, przecież okna są zamknięte w samolocie, nie wolno". Uzgodniliśmy, że ewentualnie przez sraczyk w samolocie mają mnie spuścić. Ale nie wiem, czy one będą mnie słuchać. One mnie nie słuchają - wyznała Mazurówna.
Krystyna Mazurówna ma plan B na swój pogrzeb
Kontrowersyjna celebrytka ma również plan B na swój pochówek. Moja gosposia, z którą przyjaźnię się od 25 lat, marzy o tym, by kupić domek z ogródkiem. Wiem, że jej się to uda. No więc powiedziałam jej, że chcę, by zakopała moje prochy w tym ogródku. Jej mąż - elektryk, którego jej naraiłam, stwierdził, że jedyne, co na mnie wyrośnie to pokrzywy. A ja wolałabym jednak tulipany. Gosposia obiecała mi, że tego dopilnuje - stwierdziła Mazurówna.