Dziennik Gazeta Prawana logo

Anna Nehrebecka przeszła przez piekło. Pobita przez męża uciekała w środku nocy

6 sierpnia 2025, 06:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Anna Nehrebecka
Anna Nehrebecka uciekła przed mężem. Matka kazała jej wracać do oprawcy/AKPA
Anna Nehrebecka to aktorka znana z takich produkcji jak "Rodzina Połanieckich" czy "Złotopolscy". Mało, kto wie, że w jej życiu prywatnym nie brakowało dramatycznych momentów. Okazuje się, że pobita przez męża, musiała uciekać w środku nocy. Sytuacja była naprawdę dramatyczna.

Anna Nehrebecka to aktorka, która widzom znana jest m.in. z roli Maryni w serialu "Rodzina Połanieckich". Zagrała również w filmach "Ziemia obiecana" czy "Panna z mokrą głową" oraz serialach "Jan Serce" oraz "Złotopolscy".

Anna Nehrebecka dziś ma kochającego męża. Nie zawsze tak było

Kilka miesięcy temu aktorka wyznała, że zmaga się z chorobą nowotworową. Przyznała jednak, że stara się żyć tak jak dawniej i szybko zgłosiła się do lekarza, gdy tylko poczuła, że coś jest nie tak. Od lat jej mężem jest Iwo Byczewski, dyplomata. Ich związek jest bardzo udaną relacją.

Mało, kto wie, że życie aktorki, zwłaszcza to miłosne, nie zawsze było usłane różami. Jej pierwszy mąż zgotował jej prawdziwe piekło. Mało brakowało a straciłaby życie.

Pierwszy mąż Anny Nehrebeckiej. Pochodził z przemocowego domu

Pierwsze czerwone światełko zapaliło się na dzień przed ślubem. (...) Gabriel był ukształtowanym aktorem, który nie bardzo chyba mógł pogodzić się z faktem, że ja, będąc dopiero na drugim roku, dostałam propozycję zagrania w filmie. Nie ukrywał irytacji, dochodziło do awantur. Był bardzo wybuchowy, a na dodatek pochodził z przemocowego domu. Bito go, ojciec przywiązywał go do kaloryfera - opowiadała o swoim mężu Gabrielu Nehrebeckim.

W książce "Pani Anka Nehrebecka w rozmowie z Katarzyną Ostrowską" aktorka wyznała, że jej pierwszy mąż bardzo dobrze się kamuflował. Swoją demoniczną stronę pokazywał w domu. Na zewnątrz był towarzyski i uroczy. Mężczyzna miał problemy z alkoholem.

W noc przed ślubem wypił zdecydowanie za dużo. (...) I w pewnym momencie usiadł i powiedział: "Przecież ja cię mogę zabić". Zimno i zupełnie na trzeźwo - wspominała aktorka. Później nie było lepiej. Aktorka dbała o dom i męża, odizolowała się od rówieśników.

Anna Nehrebecka uciekła od męża. Matka kazała jej wrócić

Po ponad czterech latach, po niezwykle drastycznym dla mnie zdarzeniu - pierwszy raz w życiu dostałam w twarz - uciekłam do rodziców. Niestety, moja mama była bardzo stanowcza... Małżeństwo, mąż, ślub kościelny. (...) W tej sprawie zdecydowanie wzięła jego stronę. Po trzech miesiącach uległam i wróciłam. I to był straszny błąd. (...) Uciekałam w środku nocy. Pamiętam tylko, że mnie bił, a mnie jakimś cudem udało się wyrwać, wbiec do pokoju i przekręcić klucz, który na szczęście tkwił od wewnętrznej strony. Druga w nocy, a on wali w drzwi - opowiada w książce Anna Nehrebecka.

Anna Nehrebecka chciała skoczyć z okna. Kto ją uratował?

Był to naprawdę silny mężczyzna, dobrze zbudowany. Uczył się kiedyś w szkole morskiej, więc jak uderzał, to naprawdę to czułam. Wpadłam w panikę... pobiegłam do telefonu i wykręciłam numer do rodziców. Odebrał mój brat. Chciałam coś powiedzieć, ale nie mogłam wydobyć głosu. (...) Zorientowałam się, że brat odkłada słuchawkę. W ostatnim momencie dobiegł do mnie głos ojca. To mnie odblokowało. Powiedziałam: "Tato, boję się". Nie wiem, co się potem działo. Stałam w otwartym oknie na trzecim piętrze... z decyzją. Podjęłam ją w sekundę. Jakimś cudem, bo to już tylko można odczytywać w kategoriach cudu, po drugiej stronie drzwi usłyszałam głos ojca i brata. Zabrali mnie tak, jak stałam. Bez ubrania. Bez niczego. W szlafroku. Narzuciłam tylko płaszcz i wybiegł za mną pies. Zostawiłam za sobą cały etap życia - wspominała aktorka.

Anna Nehrebecka opiekowała się pierwszym mężem. Tak się z nim pożegnała

Gdy po latach Gabriel Nehrebecki zachorował, była już wówczas żona postanowiła się nim zaopiekować. Drugi mąż aktorki sam zaproponował, że skoro mają dostęp do darów i leków, to trzeba mu pomóc.

Aktorka opowiedziała także, jak pożegnała się z pierwszym mężem. Nigdy tego nie zapomnę... Wracałam do domu, dochodziłam do ulicy Oboźnej. Nagle sobie pomyślałam, że muszę dowiedzieć się, co z Gabrielem. I natychmiast druga myśl: "Ale jak? Przecież ja nawet nie wiem, czy on jest w domu, czy w szpitalu, czy żyje". Po krótkiej chwili zupełnie bezwiednie powiedziałam do siebie: "Niech umiera w spokoju, nie mam do niego żalu". Weszłam do domu. Po piętnastu minutach zadzwonił telefon. Dowiedziałam się, że właśnie zmarł

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj