Krzysztof Kieślowski był znanym polskim reżyserem. Jego filmy były doceniane przez widzów a także krytyków zarówno w Polsce, jak i na świecie. Był przedstawicielem nurtu zwanego kinem moralnego niepokoju.

Zanim został reżyserem, był garderobianym

Urodzony w 1941 roku w Warszawie Krzysztof Kieślowski uczył się w Państwowym Liceum Techniki Teatralnej w Warszawie. Był garderobianym takich sław jak Zbigniew Zapasiewicz, Aleksander Bardini czy Tadeusz Łomnicki.

Reklama

Chciał zostać reżyserem teatralnym, ale nie pozwolono mu na to, bo nie miał skończonych odpowiednich studiów. Kieślowski postanowił dostać się do łódzkiej filmówki na reżyserię. Został przyjęty za trzecim razem. Udało mu się ukończyć tę szkołę.

Jakie filmy nakręcił Krzysztof Kieślowski?

Pierwszymi filmami, jakie Kieślowski nakręcił były dokumenty takie jak "Życiorys", "Z punktu widzenia nocnego portiera". Dopiero potem przyszedł czas na filmy fabularne. Krzysztof Kieślowski zrealizował takie produkcje jak:

  • "Amator"
  • "Przypadek"
  • "Dekalog" w tym "Krótki film o zabijaniu" oraz "Krótki film o miłości"
  • "Podwójne życie Weroniki"
  • "Trzy kolory" (trylogia)

Przy "Dekalogu" nad scenariuszem współpracował z Krzysztofem Piesiewiczem. To on stał się wieloletnim współpracownikiem reżysera. W filmach Kieślowskiego występowali m.in. Bogusław Linda, Mirosław Baka, Jerzy Stuhr, czy Artur Barciś.

"Oddawał krew, żeby dostawać jedzenie i słodycze"

Kolega z roku w łódzkiej Filmówce, czyli operator Piotr Jaxa wspomina Kieślowskiego jako poważnego, ale pogodnego. Był pogodnym człowiekiem, chociaż znacznie poważniejszym od nas. Musiał szybko się usamodzielnić. Był dość ubogi. Pomiędzy zajęciami jeździł na Bałuty zrzucać węgiel, żeby zarobić na życie. Oddawał krew, żeby dostawać jedzenie i słodycze - mówił Jaxa.

On sam przyznawał, że widzi zawsze szklankę do połowy pustą. Kieślowski uznawany był za jednego z ważniejszych reżyserów. Trafił na listę 100 najbardziej pożądanych twórców według czasopisma "Times" w 1993 roku.

Jaki prywatnie był Krzysztof Kieślowski?

Reklama

Prywatnie był oddanym mężem i ojcem. Podczas studiów w 1967 roku poślubił Marię Cautillo, z którą miał córkę Martę. Po latach wspominała, że jej ojciec uwielbiał się wygłupiać. Jeśli chodzi o ciężką pracę: tata należał do osób narzucających sobie niewykonalne prawie zadania. Robił po kilka filmów naraz. Montował jeden, kręcił drugi. I tak dalej. Nikt w ten sposób długo nie wytrzyma - mówiła Marta Hryniak w rozmowie z PAP.

Wspomina, że ojciec często powtarzał jej, by "żyła uważnie". Bardzo mocno to podkreślał i tego mnie uczył. Żeby zwracać uwagę na ludzi, słuchać ich, nie okazywać antypatii. Aby mieć uwagę w stosunku do świata zewnętrznego - wspominała.

Marta Hryniak przyznaje, że gdy była młodsza chciała "mieć ojca podobnego do ojców innych dzieci – takiego serio, w płaszczu, zachowującego się jak tata". Ojcowie koleżanek jeździli audi, a on przyjeżdżał po mnie do szkoły na rowerze - opowiadała w rozmowie z "Urodą życia".

Tak zmarł Krzysztof Kieślowski. "Wyniki okazały się dramatyczne"

Krzysztof Kieślowski w lecie 1995 roku przeszedł zawał serca. Zdiagnozowano mu wówczas mu silny stan wieńcowy. Kiedy rok później pojawiły się duszności, musiał przejść operację wszczepienia by-passów. Nie przeżył. Mama zadzwoniła wieczorem do szpitala, bo miały być wyniki badań. Tata był cały czas nieprzytomny. Wyniki okazały się dramatyczne. Pojechałyśmy tam obie. Pożegnałyśmy się z nim. Nie pamiętam nawet, co mówiłam mamie ani co mama mówiła do mnie. Ale to ona się wszystkim zajęła. Całe życie myślałam, że jest taka słaba, delikatna, a okazało się, że jest jak czołg - wspominała córka reżysera w rozmowie z "Vivą!".

Mam taki nawracający sen, że on żyje. Pytam go: „Dlaczego przez tyle lat udawałeś, że umarłeś?”. Przytula mnie, ale niczego nie tłumaczy. Zawsze budzę się z poczuciem żalu do niego. Że umarł - wyznaje córka Kieślowskiego. Reżyser odszedł 13 marca 1996 roku w Warszawie. Krzysztof Kieślowski został pochowany na cmentarzu Powązkowskim.