Hanka Bielicka urodziła się 9 listopada 1915 r. w Kononowce pod Połtawą (Ukraina), dokąd jej rodzice - Romuald (1880–1946) i Leokadia z Czerwonków (1886–1971) - zostali ewakuowani z Boguchwały (obecnie Podkarpackie) jako poddani rosyjscy. Potem rodzina przeniosła się do Łomży. W 1939 r. ukończyła filologię romańską na Uniwersytecie Warszawskim i wydział aktorski Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej.

"Wszyscy umarliby ze śmiechu"

Hanka Bielicka chciała być aktorką dramatyczną, a została - charakterystyczną. Podczas jednego z egzaminów w szkole aktorskiej deklamowała z uczuciem monolog Szimeny z "Cyda" Corneille’a. Jeden z profesorów, Aleksander Zelewerowicz zanosił się wtedy ze śmiechu. "Gdyby pani chciała grać Ofelię, musiała by pani wstąpić do zakonu w pierwszym akcie, bo inaczej widzowie umarliby ze śmiechu” - miał jej powiedzieć Zelwerowicz. "Długo jeszcze uświadamiał mi, że jestem charakterystyczna i że trzeba z tego wyciągnąć wnioski. Po latach zrozumiałam, że miał rację" - wyznała po latach.

Reklama

Konflikt z Ireną Kwiatkowską

Reklama

Podczas niemieckiej okupacji Wilna Hanka Bielicka pracowała jako kelnerka, bywała też kawiarnianą pianistką. W Grand Hotelu kelnerowali też Bolesław Kielski, Igor Śmiałowski, Mieczysław Wojnicki. "Szatniarzem był Jan Kurnakowicz. Pierwszorzędna obsada" - skomentowała po latach artystka. Po zakończeniu wojny trafiła do Teatru Wojewódzkiego w Białymstoku – rok później znalazła się w Łodzi w Teatrze Kameralnym Domu Żołnierza. W 1947 r. występowała w krakowskim Kabarecie Siedem Kotów. "Hanka poznała tam Irenę Kwiatkowską, świetną aktorkę komediową, ale zdziwił ją jej chłód. Kwiatkowska, na scenie dynamiczna i zabawna, w życiu okazała się zasadnicza i surowa. Odrzucała przyjazne gesty Hanki, wręcz odnosiła się do niej z niechęcią" - napisała Katarzyna Droga w książce „Dziunia ale Dama. Powieść o Hance Bielickiej” (2022).

Dziunia Pietrusińska

W Białymstoku Hanka Bielicka poznała Bogdana Brzezińskiego, który zaczął dla niej pisać monologi Dziuni Pietrusińskiej - komentującej paradoksy rzeczywistości sąsiedzkiej i ogólnospołecznej "paniusi miejsko-wiejskiej z dość poważnie zmąconym poczuciem własnych korzeni", jak scharakteryzował postać sam autor. "Dziunią" Bielicka pozostała przez wiele lat na estradzie a od 1958 r. również w radiowym "Podwieczorku przy mikrofonie". "Unikałam monologów politycznych. Moja bohaterka była zawsze jakąś ćwierćinteligentką, która mądrzy się na każdy temat, a o niczym nie ma pojęcia" - mówiła artystka.

Hanka Bielicka w filmie i teatrze

Od 1949 r. Bielicka pracowała w warszawskim Teatrze Współczesnym. Potem przeniosła się do Teatru Syrena i grała tam przez 45 lat. W Syrenie przez wiele lat dzieliła garderobę z Ireną Kwiatkowską. Nigdy nie przeszły na "ty".Na ekranie Bielicka zadebiutowała w "Zakazanych piosenkach" (1947) rolą ulicznej pieśniarki śpiewającej "odbudujem Polskę od morza do morza" - po ingerencji cenzury musiała zaśpiewać "od gór aż do morza". Zagrała potem w 20 filmach m.in. w kilku "produkcyjniakach". "Ludzie je oglądali, bo nie było nic innego do wyboru, ale przecież podobać się nie mogły" - mówiła w książce "Uśmiech w kapeluszu". "Bez wstydu" po latach wspominała role m.in w "Sprawie do załatwienia" (1953), "Gangsterach i filantropach" (1962), "Małżeństwie z rozsądku" (1966) i "Panu Wołodyjowskim" (1968). Jej ostatnią filmową rolą była ciotka Judyty w "Ja wam pokażę!" (2006).

Wielka miłość Hanki Bielickiej

Hanka Bielicka i Jerzy Duszyński poznali się w 1936 r. na studiach w Państwowym Instytucie Szkoły Teatralnej w Warszawie. 1 lipca 1940 r. wzięli ślub w kościele garnizonowym św. Ignacego w Wilnie. Do Polski wrócili w styczniu 1945 r. Po występach w filmach "Zakazane piosenki" i "Skarb" Jerzy Duszyński stał się najpopularniejszym aktorem nad Wisłą. Gdy rozpędu nabrała estradowa kariera Hanki Bielickiej, małżonkowie prawie się nie widywali. Niestety, potem Jerzy Duszyński nie otrzymywał już głównych ról. Grał epizody w filmach i ogony w spektaklach teatralnych. W wywiadzie dla "Angory" Hanka Bielicka mówiła: "Jurek był nieszczęśliwy, bo najpierw zrobili z niego gwiazdora filmowego, a później chcieli, żeby grał kierowców ciężarówek, a jeszcze później w ogóle go odsunęli, co spowodowało załamanie". W tym samym wywiadzie powiedziała: "Nie był wierny. Jak sobie wypił, to lubił chodzić na baby". Jerzy Duszyński zakochał się w aktorce Irenie Malkiewicz, która jednak nie zamierzała porzucić dla niego swojego męża, Jerzego Pichelskiego. Nie chciała mieć dzieci, nie lubiła zajmować się domem, nie znosiła gotowania. W pewnym momencie uświadomiła sobie, że żyją z mężem obok siebie. To ona wystąpiła o rozwód, który nastąpił w 1953 r. Z Jerzym Duszyńskim pozostali przyjaciółmi.

Ten romans o mało nie zakończył się tragicznie

Potem w życiu aktorki pojawił się nowy mężczyzna. Zakochała się w satyryku i radiowcu Jerzym Baranowskim, którego poznała w programie "Podwieczorek przy mikrofonie". Jej wybranek był żonaty, ale obiecywał, że się rozwiedzie. Rzeczywiście to zrobił i ożenił się nie z Bielicką, lecz z dziewczyną, która wkrótce urodziła mu dziecko. Zrozpaczona aktorka próbowała popełnić samobójstwo.

Hanka Bielicka myślała o powrocie do Duszyńskiego

Dziesięć lat po rozwodzie Hanka Bielicka chciała zaproponować Duszyńskiemu, żeby jeszcze raz spróbowali być razem. "Mieszkaliśmy z Jurkiem w tej samej kamienicy. Zjeżdżam któregoś dnia w dół windą i spotykam go. Już otwieram usta, a on mówi, że za tydzień się żeni. Pomyślałam, że dobrze, że tym razem nie byłam wyrywna i nie chlapnęłam głupoty" - wspominała. W 1963 r. Jerzy Duszyński ożenił się z kelnerką ze SPATiF-u, 25-letnią Heleną Urbaniak. W listopadzie 1965 r. urodził się ich syn Marcin. W 1977 r. Jerzy Duszyński zasłabł podczas pracy w studiu radiowym. Został przewieziony do szpitala, lekarze zdiagnozowali u aktora nowotwór płuc. Ostatnie tygodnie życia spędził w szpitalu, gdzie odwiedzała Hanka Bielicka. Jerzy Duszyński zmarł 23 lipca 1978 r.

Do końca życia została już sama

Hanka Bielicka z nikim się już nie związała. Żyła samotnie w pięknym mieszkaniu na ulicy Śniadeckich w Warszawie. 1 marca 2006 r. wzięła udział w nagraniu programu "Szymon Majewski Show", był to jej ostatni telewizyjny występ. 9 marca 2006 r. przed południem przeszła w szpitalu przy ul. Banacha operację tętniaka aorty. Zmarła tego samego dnia o godz. 16:15. Została pochowana na Starych Powązkach w grobowcu rodziny Bielickich.