Dziennik Gazeta Prawana logo

Polki marzyły o "Frani", Łucznik produkował maszyny do szycia i...

28 października 2025, 15:07
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
AGD w PRL
Sprzętu AGD brakowało, bo miał poważną konkurencję – broń/NAC
Pralka Frania, telewizor Rubin, lodówka…to tylko kilka nowinek technologicznych, o których marzyli Polacy w epoce PRL. O sprzęt AGD a tym bardziej RTV łatwo nie było. Powód? W tych samych zakładach, w których był produkowany, wytwarzano również broń. Nietrudno domyślić się, że ta "wystrzałowa" konkurencja miała pierwszeństwo. 

W czasach PRL z dekady na dekadę a często i z roku na rok pojawiały się coraz to nowsze nowinki techniczne. Rewolucja w branży AGD i RTV działa się na oczach Polaków. Pojawił się prąd, którego tuż po wojnie w wielu miejscowościach nie było, a co za tym idzie pojawiły się także artykuły gospodarstwa domowego, które dzięki nie mu działały. 

Branża AGD w PRL. Ile kosztowała lodówka a ile telewizor?

Jak wynika z zachowanych danych telewizor w latach 60. kosztował ok. 8 tysięcy złotych, co przy średniej pensji wynoszącej ok. 2 tys. złotych było nie lada wydatkiem. Wedle cennika z lat 70. lodówka Polar-160 kosztowała 6700 zł, Silesia-220 to był wydatek rzędu 700 zł więcej, a za radziecki Mińsk-6 trzeba było zapłacić 8500 zł.

Jak kupowało się sprzęt AGD w PRL? Do czego służyły listy kolejkowe?

Choć ówczesne sprzęty służyły, dłużej niż te sprzedawane obecnie, niełatwo je było zdobyć. Głównie ze względu na ceny, ale też ich dostępność na rynku. Pod drzwiami sklepów ustawiały się kolejki, chętni zapisywali się na listy kolejkowe. To właśnie ona uprawniała do pierwszeństwa, jeśli chodzi o zakupy sprzętu AGD. Dziś zapewne trudno w to uwierzyć, ale w latach 70. tylko 30 proc. społeczeństwa posiadało lodówkę uważaną wówczas za towar luksusowy. 

3-40-0-4-50-98195-38055505.jpg
Sprzęt AGD w czasach PRL był towarem luksusowym. Tylko 30 proc. społeczeństwa posiadało w latach 70. lodówkę.

Żywność zwłaszcza zimą przechowywano na balkonach. Ta nowinka techniczna, choć ułatwiała życie, nie była mechanizmem idealnym. Pożerała ogromne ilości prądu i była bardzo głośna. By ją rozmrozić trzeba było na dobę zostawić otwarte drzwiczki i delikatnie zrywać oblodzenia. 

Rubin z samozapłonem. Kultowy telewizor czasów PRL

Intratną posadą był zawód człowieka naprawiającego sprzęty. Zarówno lodówki, jak i telewizory, które były bardzo awaryjne. - Zwłaszcza kolorowe radzieckie odbiorniki. Mówiono nawet: Rubin z samozapłonem – opowiadał historyk z warszawskiego SGH dr Andrzej Zawistowski w rozmowie z Tygodnikiem TVP. W Rubinach często przepalały się lampy. Po włączeniu przycisku start na takim telewizorze trzeba było poczekać kilka minut by lampy się nagrzały i pojawił się obraz.

dom-handlowy-sezam-w-warszawie-37932380.jpg
Dom handlowy Sezam w Warszawie

"Łucznik" produkował maszyny do szycia i broń

Sprzętu brakowało ze względu na centralne planowanie. AGD i RTV miało poważną konkurencję w postaci produkcji maszyn i broni. Bardzo często ta sama fabryka na dwóch różnych liniach produkcyjnych wytwarzała całkowicie różne towary. Tak było w przypadku radomskiego Łucznika, który oprócz broni produkował maszyny do szycia.

Sprzęt AGD w PRL. Pralka "Frania" była marzeniem wielu kobiet

Wśród pracujących w fabryce krążył nawet żart o robotniku, który chciał złożyć żonie maszynę do szycia. Wynosił z zakładu poszczególne części, ale finalnie okazało się, że wyszedł mu karabin. 

Z kolei w fabryce w Czarnej Wsi powstawały z jednej strony rozrzutniki, z drugiej sprzęt kuchenny jak lodówki "Śnieżki" czy pralki wirnikowe.

3-40-0-3-156-95103-38055510.jpg
agd w prl

To właśnie pralka była nie tylko marzeniem niejednego Polaka, ale i symbolem czasów PRL. Popularna "Frania" miała nieruchomy bęben a pranie w niej kręciło się dzięki zamontowanemu na dole wirnikowi. Zaletą było to, że się nie psuła. Minusem sposób wylewania z niej wody po praniu. Zazwyczaj trzeba było to robić przechylając pralkę, do czego potrzebny był udział dwóch a nawet trzech osób. 

Odkurzacze czasów PRL. Kto je produkował?

W czasach PRL pojawiły się także odkurzacze. Podobnie jak lodówki były bardzo głośne a kurz zbierały do materiałowego worka, który zazwyczaj wytrzepywało się przy śmietnikach. Popularnym producentem były urządzenia Zjednoczenia Przemysłu Zmechanizowanego Sprzętu Domowego Predom. 

Hit AGD w PRL. Do czego służył prodiż?

Niejedna pani domu cieszyła się, gdy udało jej się zdobyć prodiż. Ten podłączany do prądu wynalazek w srebrnym kolorze, ze szklanym okienkiem, był mini piekarnikiem. Można w nim było upiec ciasta, mięsa a także domową pizzę. Z czasem wyparły go najpierw gazowe a potem elektryczne piekarniki. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj