Dziennik Gazeta Prawana logo

Kawka z...Czesławem Langiem. "Dwa razy żegnałem się z tym światem"

10 sierpnia 2025, 09:19
Gdy stawiał pierwsze kroki, a właściwie próbował zjechać z górki na topornej damce swojej mamy, nic nie wskazywało na to, że będzie odnosił sportowe sukcesy. Dziś jest legendą. W tym odcinku Kawki z...Czesław Lang opowiada o swojej pasji, życiu, które prawie dwa razy stracił oraz wierze. "Jest bardzo ważna..." - wyznaje.

Kawka z...Czesławem Langiem. Największe sukcesy

Czesława Langa chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To polski kolarz torowy i szosowy, srebrny medalista igrzysk olimpijskich w Moskwie i pierwszy zawodowy kolarz w Polsce.

Do jego największych sukcesów można zaliczyć również srebrny medal mistrzostw świata w Valkenburgu w 1979 oraz brązowy medal mistrzostw świata w San Cristobal w 1977. Czesław Lang jest wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski oraz zwycięzcą wyścigu Tour de Pologne. Dziś to on jest dyrektorem generalnym tego sportowego wydarzenia w Polsce.

Kawka z...Czesławem Langiem. Tak uczył się jazdy na rowerze

Przysłowiowe pierwsze kroki Czesław Lang stawiał na damce swojej mamy. To był rower marki "Ukraina". To była moja wielka miłość. Pierwsza taka do roweru. Miałem wtedy 6 lat, może trochę mniej. Ciągnęło mnie niesamowicie, ale jeszcze nie umiałem jeździć - mówi w Kawce z...Czesław Lang.

Ojciec nie miał za bardzo czasu na to, żeby mnie uczyć, prowadzać za kijek, tak jak teraz się uczy dzieci. Brałem tę ciężką damkę, pchałem pod górę, wsiadałem a właściwie trzymałem u góry kierownicę i nogami hamując zjeżdżałem na dół - opowiada Czesław Lang. Pewnego dnia, gdy wrócił z mamą z kościoła, postanowił nią wreszcie zjechać.

Kawka z...Czesławem Langiem. "Jazda na rowerze dała mi wolność"

Ta jazda dała mi wiele radości, szczęścia. Dała mi taką wolność, bo ja ciągle mówię, że szczególnie jak mieszkasz w małej miejscowości, jak nie masz takich możliwości jak w dużym mieście, nie wiem, atrakcji, komunikacji i tak dalej, to rower daje ci taką wielką, niesamowitą radość, frajdę - mówi gość Kawki z....

Kawka z...Czesławem Langiem. Dwa razy żegnał się z tym światem

Czesław Lang przyznaje, że nie potrafi się nie zatrzymać i nie poprawić kogoś, gdy widzi, że siedzi za nisko albo coś robi źle. Podjeżdżam, poklepuję, mówię, dobrze by było dwa centymetry siodełko wyżej podnieść. Jak jadę samochodem i widzę rowerzystów potrafię się zatrzymać i skorygować - przyznaje Czesław Lang.

Czy kiedykolwiek podczas swojej sportowej kariery obraził się na rower? Dlaczego to siostra jest poniekąd matką jego sukcesu? Jak Czesław Lang wspomina udział w Wyścigach Pokoju? Czy tatar i kogel-mogel były tak skuteczne jak odżywki, które dziś stosują sportowcy? Dlaczego dwa razy Czesław Lang "żegnał się z tym światem"? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tym odcinku Kawki z....

Kawka z...Czesławem Langiem. "Naprawdę wierzę"

Nie jestem jakimś dewotem, ale naprawdę wierzę. Wiara jest bardzo ważna i to jest cudowne, że Bóg jest miłością, że możemy sobie tą miłość przekazywać i że ona jest wśród nas - wyznaje Czesław Lang.

Dotarło to do mnie dopiero wtedy, gdy zacząłem słuchać "Wstawaków" Adama Szustaka. To jest naprawdę tak mądre. Ten dominikanin bardzo dużo wniósł do mojego życia i bardzo sobie to cenię - mówi gość Kawki z....

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj