Kazik Staszewski jest liderem zespołu Kult. Na swoim koncie ma takie przeboje jak "Polska", "Piosenka młodych wioślarzy", "Baranek", czy "Nie ma dzieci". Fani wciąż chętnie słuchają płyt Kultu i tłumnie przychodzą na koncerty zespołu.

Kazik od 40 lat jest wierny Annie

Prywatnie Kazik Staszewski związany jest z Anną. Tworzą udane małżeństwo od ponad 40 lat. Ukochana piosenkarza rzadko pojawia się w mediach. Kazik w jednym z wywiadów wyznał, że nie wyobraża sobie bez niej życia.

Reklama

Jesteśmy z Anią razem od 1984 r. Życie dwojga ludzi przez tak długi czas jest nieustającym pasmem kompromisów. (...) Nie wyobrażam sobie życia bez Ani. Myśmy się właściwie stali jednym. Z tym że czasami to zszycie aż się szarpie i pęka, to normalna rzecz. Nie wierzę, by ktoś mógł przeżyć 50 lat razem w nieustającej idylli - wyznał w miesięczniku "Uroda życia".

Kazik szybko został ojcem

Gdy się poznali Kazik jeździł do swojej ukochanej z Warszawy do Torunia. To jej dedykował też piosenkę Kultu, która nosi tytuł "Do Ani". Para dosyć szybko doczekała się potomstwa. Już w wieku 21 lat Kazik został ojcem. W jednym z wywiadów opowiedział, że rodzice jego przyszłej żony byli "bardzo pryncypialni" i nie godzili się na żadne nocowanie Kazika u dziewczyny. Artysta wracał nocami z Torunia do Warszawy. (...), ale już w lipcu 1984 r. zostawili nas na dwa tygodnie samych. I jak zostawili w lipcu, tak we wrześniu się dowiedziałem, że zostanę ojcem - wspominał Kazik. Para szybko wzięła ślub. Owocem ich związku są dwaj synowie - Kazimierz i Jan.

Uważam, że bardzo dobrze się stało, że tak wcześnie zostałem ojcem, ponieważ pojawił się jakiś zestaw obowiązków, pojawiło się gniazdo, ludzie, którym jestem potrzebny i którzy mi są potrzebni - wyznał Kazik. Dziś piosenkarz jest również dziadkiem Heleny i Hani.

Reklama

Ta piosenka Kultu nawiązuje do miłosnego trójkąta

W repertuarze Kultu jest jeszcze jedna piosenka, która jest dedykowana jego żonie. Druga to utwór "Toruń". W 2024 roku w rozmowie ze Złotymi Przebojami wspominał, że nawiązał w niej do pewnego miłosnego trójkąta.

Śpiewam tam o poprzednim narzeczonym Ani (...). Spotykaliśmy się w moim mieszkaniu w trójkę, bo on przychodził z nią do mnie - siedzieliśmy i milczeliśmy. To były sytuacje, że nie wiedziałem, czy się zesrać, czy oknem wyskoczyć - wyznał Kazik. Okazuje się, że gdy chłopak obecnej żony Kazika poszedł do wojska, piosenkarz "zachował się niegodnie" jak sam mówi i odbił mu ukochaną. Niehonorowe to było, ale co zrobić, na miłość nie ma rady… Zeszliśmy się w lutym 1984, a już w listopadzie był ślub. Szybka piłka - opowiadał Kazik.