Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczęście znalazł u boku piątej żony. Zmarł na scenie podczas próby

Łomnicki
Szczęście znalazł u boku piątej żony. Zmarł na scenie podczas próby/PAP Archiwalny
Nazywany był "scenicznym potworem". Był rewelacyjnym aktorem a prywatnie bożyszcze kobiet. Miał wiele romansów i kilka małżeństwa na koncie. Dopiero u boku piątej żony odnalazł szczęście. Choć miał problemy z sercem nie odpuszczał. Zmarł podczas próby do spektaklu. Jak wyglądały ostatnie chwile Tadeusza Łomnickiego?

Gdyby żył 18 lipca tego roku świętowałby swoje 99. urodziny. Tadeusz Łomnicki, bo o nim mowa, był znanym i cenionym aktorem. Odszedł 34 lata temu. Mowa o Tadeuszu Łomnickim. Gdy zmarł pisano, że "odszedł jeden z największych aktorów w jego pokoleniu. I w Polsce, i na świecie".

Gdzie grał Tadeusz Łomnicki?

Jego role w teatrach i filmach doceniali zarówno krytycy, jak też widzowie. Tadeusz Łomnicki na srebrnym ekranie pojawił się aż w 51 produkcjach. Można go było oglądać m.in. w takich filmach jak:

  • "Niewinni czarodzieje"
  • "Przygody pana Michała"
  • "Pan Wołodyjowski"
  • "Kontrakt"
  • "Limuzyna Daimler-Benz"
  • "Eroica"

Tadeusz Łomnicki słynął z burzliwych romansów

Jego prywatne życie również budziło wiele emocji wśród jego fanów oraz znajomych. Tadeusz Łomnicki przez niemal 30 lat był członkiem PZPR. Gdy wprowadzono stan wojenny wystąpił z szeregów komunistycznej partii. Aktor miał na koncie wiele burzliwych romansów i kilka małżeństw. Dopiero przy piątej żonie znalazł szczęście. Była nią 26 lat młodsza teatrolożka Maria Bojarska.

"Poznałam potwora. Kogoś, kto na teatralnej scenie umiał wszystko. I maniaka, który upierał się, że wszystko to o wiele za mało" - opowiadała na łamach książki "Król Lear nie żyje". Choć przeszłość Tadeusza Łomnickiego wzbudzała kontrowersje, aktor wciąż występował na scenie.

Tadeusz Łomnicki miał problemy z sercem

W pewnym momencie swojego życia Tadeusz Łomnicki zaczął zmagać się z problemami zdrowotnymi. Musiał przejść operację serca. Zabieg sfinansował Roman Polański. Reżyser wziął na siebie również koszty zabiegu. Łomnicki przechodzi rekonwalescencję w mieszkaniu Polańskiego.

Wrócił do Warszawy w zdecydowanie lepszej kondycji i od razu rzucił się w wir pracy. Gdy Eugeniusz Korin, który był jego studentem, zaproponował mu tytułową rolę w spektaklu "Król Lear", nie zastanawiał się ani chwili. Teatr był jego sposobem na życie, życie było dla niego teatrem i grał bez przerwy - mówiła Bojarska.

Chciał umrzeć na scenie jak Molier?

Anegdota opowiada o Tadeuszu Łomnickim mówiła, że latami powtarzał, że chce umrzeć na scenie jak Molier. Jego słowa okazały się prorocze. Zmarł 22 lutego 1992 roku podczas jednej z prób do roli króla Leara w spektaklu w Teatrze Nowym w Poznaniu. Do tragicznego zdarzenia doszło siedem dni przed premierą.

Tak wyglądały ostatnie chwile Tadeusza Łomnickiego

Na widowni podczas tej ostatniej próby zasiadała m.in. żona Łomnickiego. Ostatnia scena, w której wystąpił aktor to moment rozmowy króla z oślepionym Gloucesterem. Więc jakieś życie świata przede mną. Dalej, łapmy je, pędźmy za nim, biegiem, biegiem! - mówił. Potem zszedł w kulisy. Usiadł w fotelu, który miał pojawić się w kolejnej scenie a potem upadł na podłogę. Próba natychmiast została przerwana.

Ja i kilku współpracowników, którzy oglądali próbę z widowni, usłyszeliśmy dziwny odgłos i krzyk, prawdopodobnie Marka. Pobiegliśmy za kulisy i zobaczyliśmy leżącego Tadeusza. Wszyscy myśleliśmy, że to jakieś zasłabnięcie, wiedzieliśmy też, że ma wstawiony rozrusznik serca. Szybko przyjechała karetka pogotowia i przewieziono go na OIOM (...) Po kilkudziesięciu minutach dowiedzieliśmy się, że Tadeusza już nie ma z nami - wspominał Eugeniusz Korin.

Przyczyną śmierci był atak serca. Tadeusz Łomnicki w chwili śmierci miał 64 lata. Zmarł w 47. rocznicę jego egzaminów wstępnych do Studia Teatralnego przy Starym Teatrze w Krakowie. Pochowano go na cmentarzu Powązki Wojskowe w Warszawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Marta Kawczyńska
Marta Kawczyńska

Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSzczęście znalazł u boku piątej żony. Zmarł na scenie podczas próby »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj