Dziennik Gazeta Prawana logo

To była jedna z najbardziej tajemniczych zbrodni PRL. Mordercy nie znaleziono

15 kwietnia 2025, 11:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
 Milicja nie znalazła mordercy Magdy Sobczak
Milicja nie znalazła mordercy Magdy Sobczak/shutterstock
Łódź, wtorek 24.04.1962 r., dzień po Poniedziałku Wielkanocnym. Rodzice znaleźli ciało 17-letniej Magdy. Zagadka jej śmierci nigdy nie została wyjaśniona. Dziewczyna byłą córką znanego w Łodzi, bardzo bogatego cukiernika. O tej zbrodni mówiła cała Polska.

Rodzina Sobczaków była znana w Łodzi. Mieszkali w kamienicy przy ul. Piotrkowskiej. Stanisław Sobczak miał zakład cukierniczy przy ul. Gdańskie. Sobczakowie mieli dwie córki - starsza Dorota pracowała w urzędzie, a Magda chodziła do liceum. Maria Sobczakowa zajmowała się domem. Wielkanoc 1962 roku Sobczakowie spędzili w Warszawie. W niedzielę wielkanocną zjedli z Magdą śniadanie i pojechali. Dziewczyna została, bo we wtorek rano, tuż po świętach, miała jechać na harcerską wycieczkę.

Magda nie odebrała telefonu

Jeszcze w świąteczny poniedziałek Magda żyła. Rozmawiała przez telefon ze swoją przyjaciółką ze szkoły, Anią. Umawiały się na wycieczkę z hufcem. We wtorek, 24 kwietnia Ania o siódmej rano dzwoniła do Magdy. Chciała jej przypomnieć, żeby wzięła aparat fotograficzny. Magda nie odbierała. Nikt też nie otwierał drzwi mieszkania, gdy Ania tam poszła. Dziewczyna była pewna, że Magda pojechała wcześniej.

Rodzice znaleźli Magdę

Wieczorem do Łodzi wrócili Sobczakowie. Weszli do mieszkania. Światło było zapalone, na podłodze leżał rozbity wazon i przewrócone krzesło. W dużym pokoju znaleźli zwłoki Magdy. Na twarzy dziewczyna miała poduszkę, a w jej pierś był wbity nóż. Rodzice Magdy wezwali policję. Potem okazało się, że dziewczyna nie żyła od dobrych kilku godzin.

Łódź w szoku

Wieść o zabójstwie szybko rozniosła się w mieście. Łodzianie byli w szoku. Rodzina Sobczaków była znana, plotkowano o nich, bo byli bogaci, mieli duże mieszkanie, samochód i prywatny biznes. Po wojnie przenieśli się do Łodzi z Warszawy. Magda była skromną dziewczyną, pilnie się uczyła, jako pierwsze z rodziny chciała iść na studia.

Na miejscu zbrodni milicyjni śledczy znaleźli kilkadziesiąt odcisków palców. Większość z nich należała do domowników, reszta - do gości, którzy przyszli na niedzielne, świąteczne śniadanie do Sobczaków.

Napad rabunkowy?

Lekarz stwierdzający zgon wykluczył morderstwo na tle seksualnym. Uznał też, że zabójca bardzo precyzyjnie zadał trzy ciosy nożem.

Śledczy przypuszczali, że morderstwo miało motyw rabunkowy. Rodzina była zamożna. Z mieszkania nic jednak nie zginęło - ani gotówka, ani biżuteria, ani drogie futra. Być może włamywacz szukał złotych monet. Ostatecznie odrzucono motyw rabunkowy.

Zabójstwo z miłości?

Sąsiedzi Sobczaków zeznali, że widzieli na klatce kamienicy młodego mężczyzną. Podali nawet rysopis. Nie udało się jednak milicji ustalić jego tożsamości. Teoria o zabójstwie z powodu nieszczęśliwej miłości też została odrzucona przez milicję.

Nagroda za znalezienie mordercy

Rok po morderstwie, w maju 1963 r. Stanisław Sobczak wyznaczył nagrodę za wskazanie zabójcy córki. Chciał na to przeznaczyć 250 tys. zł. I to na nic się nie zdało. 6 listopada 1963 r. milicja umorzyła śledztwo w sprawie zabójstwa Magdaleny Sobczak. Nic nie dało długie dochodzenia i przesłuchania setek świadków.

Kolejny, fałszywy trop

W 1973 r. łódzka policja zatrzymała członków grupy włamywaczy, zwanej "grupą inżynierów". Jeden ze złodziei, Wojciech K. zeznał, że przed 10 laty dopuścił się włamania, w trakcie którego zabił nastoletnią dziewczynę. Wojciech K. plątał się w zeznaniach, dawał niejasne wskazówki śledczym. Uznano, że konfabuluje. Sprawa śmierci Magdy Sobczak pozostaje nierozwiązana.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj