Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeden aktor odmówił, drugi zaginął. Ostatecznie Stanisława Anioła zagrał Roman Wilhelmi

17 stycznia 2026, 04:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Alternatywy 4 ma ju? 30 lat
Roman Wilhelmi wcielił się w postać Stanisława Anioła w serialu "Alternatywy 4". Wcześnie Stanisław Bareja zaproponował tę rolę dwóm aktorom/East News
Dziś chyba nikt nie wyobraża sobie, by postaci Stanisława Anioła w serialu "Alternatywy 4" nie zagrał Roman Wilhelmi. Okazuje się, że Stanisław Bareja zaproponował tę rolę dwóm innym aktorom. Pierwszy odmówił a drugi zaginął. O jakie gwiazdy polskiego kina chodzi?

Serial "Alternatywy 4" to jedna z kultowych produkcji czasów PRL. Do dziś chętnie oglądana i wyreżyserowana przez równie znanego i uznawanego reżysera tamtych czasów, czyli Stanisława Barei.

Stanisław Anioł, czyli dozorca z serialu "Alternatywy 4"

Jednym z głównych i charakterystycznych bohaterów tego serialu był Stanisław Anioł. Nad wszystkim czuwa gospodarz domu. Nie da on krzywdy zrobić nikomu. Wszystkim pomoże o każdej porze. O mój Boże - to słowa piosenki, którą gospodarz bloku przy ulicy Alternatywy 4 kazał śpiewać lokatorom. Był "czarną owcą", która nie znosiła słów sprzeciwu i próbowała podporządkować sobie mieszkańców.

Stanisława Anioła zagrał Roman Wilhelmi. Kto odmówił Barei?

Dziś chyba nikt nie wyobraża sobie, by tej postaci nie zagrał Roman Wilhelmi. Tymczasem Stanisław Bareja miał nieco inne plany. Okazuje się, że zaproponował tę rolę dwóm innym aktorom.

Jednym z nich był Krzysztof Kowalewski. Stanisław Bareja współpracował z nim przy innych swoich produkcjach m.in. filmie "Brunet wieczorową porą" oraz "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz". Kowalewski odmówił jednak udziału w serialu. Bareja pomyślał wtedy o innym aktorze, z którym spotkał się na planie "Misia".

Pobrał zaliczkę i przepadł. Wcześniej zagrał w "Misiu". O kim mowa?

Na szczęście dla serialu, przyszedł pijany na plan i został wymieniony na Wilhelmiego. Za aktorów odpowiadał Bareja i to on ich namawiał do zagrania. Nie było trudno, bo aktorzy lubili z nim pracować - opowiadał Janusz Płoński, autor "Alternatywy 4. Przewodnik po serialu i rzeczywistości", w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim".

O kogo dokładnie chodzi? Mowa o Ludwiku Paku, który w "Misiu" zagrał Zdzisława Dyrmana, a w filmie "Nie lubię poniedziałku" mleczarza. Aktor miał problem z alkoholem, dlatego też zaczęto obsadzać go w rolach osób z marginesu.

Strzał w dziesiątkę Stanisława Barei. Aktorowi z "Misia" dał drugą szansę

Ludwik Pak na planie serialu "Alternatywy 4" co prawda pojawił się i nawet pobrał zaliczkę, ale chwilę później przepadł. Wtedy też Bareja zadecydował, że obsadzi w roli Stanisława Anioła właśnie Romana Wilhelmiego. To był strzał w dziesiątkę.

Gdy Pak wrócił na plan serialu "Alternatywy 4" Bareja zaproponował mu rolę Józefa Balcerka, czyli hodowcy gołębi i człowieka półświatka. Niestety aktor znowu zniknął a Bareja oraz Zofia Czerwińska, która wcielała się w postać żony Balcerka - Zośki, obawiali się, że Pak strywializuje tę postać.

Jego następca, czyli Witek Pyrkosz, pojawił się trochę przez przypadek. Siedział w telewizyjnej stołówce i jadł obiad. Staszek go zauważył i zaprosił na plan do roli Balcerka - wspominała Zofia Czerwińska. Tak oto nieco przez przypadek zostały obsadzone role zarówno Anioła, jak i Balcerka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj