Tłusty Czwartek w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej obchodzono hucznie - społeczeństwo ceniło każdą okazję do świętowania. Sacrum mieszało się z profanum. Pączek był synonimem luksusu. Trzeba było "wystać" ten smakołyk, bo tzw. gospodarka planowa charakteryzowała się brakami. Kolejki tego dnia były nawet dłuższe niż zwykle, a cukiernie smażyły tylko pączki. W mniejszych piekarniach podobno ciasto na pączki wyrabiano w pralkach Franiach.
Kolejka po pączki przed cukiernią przy ul. Świętokrzyskiej przy skrzyżowaniu z ul. Marszałkowską.
Smażenie pączków w cukierni Bliklego w Warszawie
Pączki w Kole Gospodyń Wiejskich
Tłusty czwartek w świetlicy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Beata Zatońska
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
Zobacz
|