Dziennik Gazeta Prawana logo

Anna Dymna o operacjach plastycznych. "Śliczniutka już byłam"

30 kwietnia 2025, 10:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anna Dymna
Anna Dymna to aktorka znana m.in. z filmu "Znachor". Co sądzi o operacjach plastycznych?/AKPA
Anna Dymna to aktorka, która dała się zapamiętać widzom m.in. rolą w filmie "Znachor". Od lat prowadzi swoją fundację i działa charytatywnie. W jednym z wywiadów aktorka została zapytana o operacje plastyczne. Z jej ust padły naprawdę mocne słowa.

Anna Dymna to ikona polskiego kina. Widzowie pamiętają z pewnością jej role w takich filmach jak "Znachor", "Kochaj albo rzuć" czy "Nie ma mocnych". Aktorka od lat udziela się również charytatywnie. Prowadzi swoją fundację "Mimo Wszystko" i wspiera osoby niepełnosprawne intelektualnie.

Anna Dymna o operacjach plastycznych. Czy jest zwolenniczką?

Anna Dymna przez lata podziwiana była przez fanów nie tylko ze względu na talent aktorski, ale także urodę. Sama nie przywiązywała i nie przywiązuje do tego zbytniej wagi. Uważa, że są ważniejsze rzeczy w życiu niż to jak wygląda. W rozmowie z "Super Expressem" z 2021 roku stwierdziła nawet, że "śliczniutka już była".

Oczywiście przykre jest starzenie się, bo kobieta służy przecież za ozdobę świata. A teraz mamy taki świat, w którym docenia się tylko piękno zewnętrzne, jakby ono było prawdziwą wartością człowieka. A piękno zewnętrzne przemija i nawet nie wiem, jak bardzo byśmy się starali, nie jesteśmy w stanie wygrać z biologią. Można robić operacje plastyczne, wysysać, podcinać, poprawiać i temu wszystko podporządkowywać. Mnie szkoda czasu. Śliczniutka już byłam. Teraz walczę o inne piękno - mówiła wówczas Anna Dymna.

Zaznaczyła jednak, że czasem jest jej przykro, gdy widzi, z jaką pogardą traktuje się starość. To mnie już powoli zaczyna dotykać, choć trochę inaczej niż anonimowe kobiety, boleśniej - wyznała Anna Dymna.

Anna Dymna o operacjach plastycznych. "Można zaprzedać duszę diabłu"

Choć od rozmowy z "Super Expressem" minęło kilka lat, podejście aktorki do operacji plastycznych nie zmieniło się. Gdy ponownie została o to zapytana w 2024 roku przez portal Zlotascena.pl stwierdziła, że gdyby poświęciła temu swoją uwagę, to nie miałaby czasu na ważniejsze sprawy.

Można zaprzedać duszę diabłu, ja mogę teraz się zajmować tym, żeby tu se poderżnąć, żeby mi nie wisiało tu, bo mi mówią: pani ma pięknie wyglądać, pani ma być młoda, proszę sobie zrobić operację. Ale nie miałabym wtedy czasu na ważniejsze rzeczy, nie można się tym zajmować, a poza tym jak trzeba zagrać grubą babę, to kto to lepiej ode mnie zrobi, no kto? - stwierdziła Anna Dymna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj