Wielkimi krokami zbliża się nowy. 11. sezon "Rancza", który będzie liczył zaledwie sześć odcinków, a premiera jest zaplanowana na grudzień 2026 r.
Daniel Olbrychski w "Ranczu"
Do obsady "Rancza" dołączył Daniel Olbrychski. Aktor ma symbolicznie zastąpić na słynnej "ławeczce" zmarłego Franciszka Pieczkę. Bohater, którego zagra, będzie nazywał się Ignacy Japycz. Część fanów serialu nie jest tym zachwycona. Część fanów serialu zaczęła się burzyć, a część jest zachwycona udziałem w "Ranczu" Daniela Olbrychskiego. "Od razu powiedziałem żonie, że nieważne nawet, jak zagram, ale sam fakt, że mogę pojawić się w tym serialu, jest dla mnie zaszczytem. To, że tam wejdę, będzie moim znakiem, jak kocham to całe «Ranczo»" - powiedział "Faktowi" Daniel Olbrychski.
Ewa Kuryło stanęła w obronie Olbrychskiego
Decyzja o zaangażowaniu Daniela Olbrychskiego do "Rancza" nie wszystkim się spodobała. W sieci szybko zaroiło się od negatywnych wpisów uderzających w legendarnego aktora. W obronie atakowanego kolegi stanęła Ewa Kuryło. Zapytana przez "Super Express" o burzę wokół obsady, nie przebierała w słowach. Według niej fala krytyki to w dużej mierze efekt działalności internetowych trolli. "Ja myślę, że to nie byli ludzie, tylko trolle. I w ogóle się nie należy nad tym zatrzymywać. Daniel jest genialny, jest dojrzałym facetem, który ma osobowość, jest genialnym aktorem, artystą" - powiedziała Ewa Kuryło w rozmowie z "Super Expressem". Zdaniem aktorki, która też gra w "Ranczu", nie warto się wdawać z trollami w spory. "No to jak panią ktoś obrazi na ulicy, jak pani wejdzie z nim w spór, to jeszcze pani dostanie nożem. Więc nie warto, po co? Taki człowiek się już i tak nie zmieni" - powiedziała Ewa Kuryło dziennikarce "Super Expressu".
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
