We wtorek rozegrano pierwszy półfinał 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu. Uczestniczyli w nim reprezentanci piętnastu państw. Do finału przeszło 10 artystów. Alicja Szemplińska, reprezentująca Polskę z utworem "Pray", wystąpiła na scenie jako czternasta - przedostatnia. Również podczas ogłaszania wyników musiała czekać do samego końca. Wyczytano ją dopiero jako ostatnią. Należy przy tym podkreślić, że awansujących do zaplanowanego na 16 maja finału wywoływano w kolejności losowej. Pełne wyniki półfinałów będą znane dopiero po konkursie.
Roman Frankl otworzył pierwszy półfinał Eurowizji
Alicja Szemplińska i towarzyszący jej tancerze: Oskar Borkowski, Włodzimierz Kołobycz, Stefano Silvino oraz Krystian Rzymkiewicz nie byli jedynymi Polakami, którzy pojawili się na scenie Eurowizji we wtorek 12 maja. Na otwarcie konkursu specjalny występ dał polski aktor i muzyk, dzielący swoje życie między Polskę a Austrię. Polacy znają go m.in. z roli Stjepana Vujkoviča w "Klanie".
Kim jest Roman Frankl?
Roman Frankl jest aktorem, piosenkarzem i kompozytorem, a prywatnie synem wybitnej polskiej piosenkarki Marii Koterbskiej. W 1976 roku ukończył studia na Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. W drugiej połowie lat 70. był aktorem Teatru Dramatycznego w Warszawie, na swoim koncie ma również występy w kultowym kabarecie. "To było coś wspaniałego, piękny okres. Chodzi o odcinki Kabaretu Jeszcze Starszych Panów, już w kolorze. Miałem wtedy ponad dwadzieścia lat" - powiedział w Polskim Radiu. W roku 1984 Roman Frankl na stałe wyjechał do Austrii. "Nie chciałem być "synem swojej mamy". Cokolwiek mi się udało, to każdy mówił, że to dzięki znajomościom. Strasznie ciężko było przez to przebrnąć i tym ludziom udowodnić, że ja potrafię sam. Że dostaję ten czy inny angaż, bo po prostu coś też umiem" - wyjaśnia. Podczas pobytu za granicą występował w wiedeńskich teatrach i kabaretach, reżyserował, a także pisał teksty kabaretowe i scenariusze.