Dziennik.pl logo

Nie poradził sobie z oskarżeniami. Odszedł w dramatycznych okolicznościach

Żentara
Nie poradził sobie z oskarżeniami. Odszedł w dramatycznych okolicznościach/AKPA
Edward Żentara był aktorem, którego widzowie kojarzą z takich kultowych filmów jak "Karate po polsku" czy "Siekierezada". Gdy rozstał się z żoną i związał z dużo młodszą partnerką, był oskarżany o nepotyzm. Plotki, które o nim krążyły, sprawiły, że odszedł w dramatycznych okolicznościach. Nie mógł znieść krytyki.

Edward Żentara był aktorem, którego widzowie do dziś kojarzą z kilku, uznawanych za kultowe produkcji. Był aktorem charakterystycznym, który choć grał głównie drugoplanowe role, miał wielu wielbicieli.

Sądzę, że istnieje we mnie swoiste pęknięcie. Wielu reżyserów mówi, że jestem człowiekiem niezwykle łagodnym, a oczy mam zimne i złe - mówił w rozmowie z Lechem Galickim, która przeprowadzona została w 1998 roku.

Gdzie grał Edward Żentara?

Rzeczywiście postaci, które grywał Edward Żentara, często były "czarnymi charakterami". Aktor urodził się w Sianowie a wychował w Koszalinie. Studiował na Wydziale Aktorskim w łódzkiej Szkole Filmowej, którą ukończył w 1980 roku.

Jego debiutem na szklanym ekranie był film "Rodzina Połanieckich". Popularność zdobył dzięki roli Edwarda w "Karate po polsku" w reżyserii Wojciecha Wójcika z 1982 roku. Poza tym aktora można było oglądać w takich filmach i serialach jak:

  • "Siekierezada"
  • "Opowieść Harleya"
  • "Przeklęta Ameryka"
  • "Złoto dezerterów"
  • "Fala zbrodni"
  • "Ekstradycja"

W czym grał Edward Żentara?

Częściej można go było zobaczyć na scenie teatralnej niż na szklanym ekranie. Nie tylko grał. Edward Żentara został dyrektorem Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie.

Porzucił żonę dla młodszej kobiety

Prywatnie przez wiele lat był mężem Marty. Poznali się w lubelskim teatrze i szybko w sobie zakochali. Wzięli ślub, owocem ich związku był syn. Edward Żentara zawsze mógł liczyć na swoją żonę. To ona wspierała go, gdy miał trudne chwile i gdy mierzył się z zawodowymi porażkami.

Gdy został dyrektorem teatru poznał młodszą o 25 lat aktorkę. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Dla niej zostawił żonę. Aktor przeżywał drugą młodość. Postawił wszystko na jedną kartę. Nie ukrywał swojej miłości. Wraz ze swoją młodszą partnerką razem pojawiali się na próbach, imprezach. Nie wszystkim podobało się to, że Edward Żentara jest szczęśliwy i zakochany.

Edward Żentara dementował plotki na swój temat

Szybko pojawiły się plotki na ich temat. Mówiono, że aktor faworyzuje swoją partnerkę w teatrze. Miłość miała być dla niego ważniejsza od profesjonalizmu a ukochana dostawać większe role niż jej bardziej doświadczone koleżanki. Żentara, choć początkowo, zbywał te pogłoski, w końcu zaczął je dementować.

Patrycja S., prywatnie moja partnerka życiowa, ma odpowiednie wykształcenie, jest absolwentką studia aktorskiego, w tarnowskim teatrze na 17 premier zagrała tylko jedną główną rolę i dwie drugoplanowe… - tłumaczył. Relacje między nim a kolegami z teatru stawała się coraz trudniejsza do zniesienia. Prywatnie również przestało mu się układać.

Związek z młodszą ukochaną był burzliwy. Para rozstawała się i schodziła. W 2011 r. współpracownicy Żentary napisali "List otwarty w sprawie Tarnowskiego Teatru", w którym zarzucali mu m.in. zastraszanie protestujących artystów, prowadzenie "rozszalałej pseudopolityki repertuarowej", deprecjonowanie zawodu aktora i niszczenie struktury teatru.

Edward Żentara odszedł w dramatycznych okolicznościach

Edward Żentara zamykał się w sobie, mówiono, że zmaga się z depresją. Gdy pewnego dnia nie pojawił się na próbie, zaczęto go szukać. Jego ciało znaleziono w domu, w wannie wypełnionej wodą.

Żył życiem Stachury. Nie dał sobie rady z kłopotami. To się zdarza coraz częściej. W momencie, kiedy u wrażliwych osób następuje zbitka złych rzeczy i kiedy pojawiają się kłopoty, ludzie nie wytrzymują - mówiła o nim aktorka Dorota Kamińska.

Edward Żentara odszedł mając 55 lat. Pozostawił list, w którym tłumaczył dlaczego odebrał sobie życie. Chodziło o sytuację w teatrze oraz sercowe rozterki. Został pochowany 30 maja 2011 na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Gnieźnieńskiej w Koszalinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Marta Kawczyńska

Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNie poradził sobie z oskarżeniami. Odszedł w dramatycznych okolicznościach »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj