Dziennik.pl logo

Za rolę w tej kultowej komedii kochały ją miliony. Przez problemy męża zrezygnowała z pracy

Aktorka Małgorzata Lorentowicz
Za rolę w tej kultowej komedii kochały ją miliony. Przez chorobę męża zrezygnowała z pracy/PAP
Widzowie kochali ją za rolę babci Wolańskiej w filmie "Kogel-mogel" i profesorowej Sucheckiej w serialu "W labiryncie". Małgorzata Lorentowicz w pewnym momencie swojego życia musiała zrezygnować z pracy. Co było powodem tej decyzji?

Widzowie zapamiętali ją jako babcię Wolańską w filmie "Kogel-mogel" oraz profesorową Suchecką w serialu "W labiryncie". Małgorzata Lorentowicz już będąc dzieckiem marzyła o występach na wielkich scenach. Choć studiowała na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego, kiedy tylko zobaczyła, że trwa nabór do przeniesionej z Łodzi szkoły teatralnej, bez wahania poszła na egzaminy.

Gdzie grała Małgorzata Lorentowicz?

Małgorzata Lorentowicz była aktorką teatralną i filmową. Grała m.in. w Teatrze Ateneum, Teatrze Młodej Warszawy, Teatrze Narodowym i Teatrze Powszechnym w Warszawie. Można ją było zobaczyć w takich filmach i serialach jak:

  • Kogel-mogel
  • Galimatias, czyli kogel-mogel II
  • Wesele
  • Wszystko na sprzedaż
  • Do przerwy 0:1
  • Wojna domowa
  • W labiryncie

Jej pierwsze małżeństwo trwało tylko pięć lat

Jan Kreczmar, który był rektorem i osobiście oceniał kandydatów, był nią oczarowany. Dostała się do szkoły i jeszcze na studiach dołączyła do obsady sztuki "Interwencja" w Teatrze Ateneum. Wyszła za mąż za Lecha Lorentowicza, który był studentem reżyserii. Małżeństwo trwało tylko pięć lat.

Aktorka nie chciała rezygnować z kariery i etatu w teatrze we Wrocławiu. Widocznie nie byliśmy sobie pisani. To nie u jego boku miałam przeżyć najpiękniejsze chwile - powiedziała w jednym z wywiadów.

W styczniu 1955 roku w gablocie jednego z kin zobaczyła zdjęcie Tadeusza Janczara jako Jasia Krone w filmie "Pokolenie" Andrzeja Wajdy. Poszła zobaczyć tę produkcję i choć film jej się nie podobał, Janczar zainteresował ją swoją grą i osobowością.

O jej romansie wiedział cały teatr

(...) pomyślałam, że miło, by było kiedyś z nim zagrać, a zaraz potem...zapomniałam o nim - wyznała Lorentowicz. Wiosną 1956 roku Stanisław Bugajski próbował namówić ją na powrót do stolicy. Został dyrektorem artystycznym Teatru Nowej Warszawy i Klasycznego. Lorentowicz nie chciała przyjąć angażu. By ją przekonać postanowił przeczytać jej nazwiska tych, którzy już byli w zespole. Kiedy wyczytał nazwisko Tadeusza Janczara, sama zdziwiła się, że zareagowała tak spontanicznie. "Jadę" - wykrzyknęła.

Miesiąc później pierwszy raz na żywo, na próbie spotkała Tadeusza Janczara. Zagrali parę i zaczęli nią być nie tylko na scenie, ale też w życiu. Jak wynikało z opowieści Tadeusza Wojciecha Zagórskiego "Tadzio tak subtelnie potrafił się do niej zalecać, a ona tak dostojnie potrafiła te zaloty przyjmować". O ich romansie wiedział cały teatr. Pewnego dnia na dachu teatru przyłapała ich żona jednego z ministrów, która pomieszkiwała w budynku. Dwa lata później Małgorzata Lorentowicz i Tadeusz Janczar pobrali się.

Małgorzata Lorentowicz i Tadeusz Janczar
Małgorzata Lorentowicz opiekowała się chorym mężem. U Tadeusza Janczara zdiagnozowano chorobę afektywną dwubiegunową./Jacek Gill

Grali razem bardzo dużo. Aktorka w latach 60. zaczęła grać w filmach i telewizji. Na swoje największe role musiała jednak trochę poczekać. Babcię Wolańską w filmie "Kogel-mogel" czy profesorową Suchecką w serialu "W labiryncie" zagrała dopiero pod koniec lat 90. Nie miała pretensji do świata.

Dlaczego Małgorzata Lorentowicz przerwała karierę?

Choć zawodowo szło jej całkiem nieźle, prywatnie musiała opiekować się chorym mężem. Lekarze zdiagnozowali u Tadeusza Janczara chorobę afektywną dwubiegunową. Tadeusz pewnego ranka obudził się i powiedział mi, że jest już kimś innym - wyznała. Jej mąż cierpiał na bezsenność, tęsknił za sceną, ale bał się nawet własnego cienia. Miał cztery próby samobójcze, po których kompletnie stracił radość życia, niknął w oczach.

Aby się nim opiekować Małgorzata zrezygnowała z pracy. Opiekowała się nim aż do śmierci. Tadeusz Janczar zmarł 31 października 1977 roku. Po jego pogrzebie znana z kultowej roli w filmie "Kogel-mogel" aktorka zdobyła się na bardzo smutne wyznanie. Wraz z nim pochowałam cząstkę siebie - powiedziała. Małgorzata Lorentowicz odeszła osiem lat później. "Nie umiała żyć bez Tadeusza, nigdy nie pogodziła się ze swoją stratą" - mówił Witold Sadowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Marta Kawczyńska

Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZa rolę w tej kultowej komedii kochały ją miliony. Przez problemy męża zrezygnowała z pracy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj