Adolf Dymsza był jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów kina przedwojennego i powojennego. Tak naprawdę nazywał się Adolf Bagiński. Sławę przyniosły mu komedie, w których grał.
Miał talent do improwizacji
Mimika oraz talent do improwizacji przyniosły mu ogromną popularność wśród widzów. Jego najbardziej zapamiętaną rolą była ta w filmie "Nikodem Dyzma", którego premiera odbyła się 29 października 1956 roku.
Skąd wziął się pseudonim Dymsza?
Z anegdoty wynika, że pseudonim "Dymsza" wymyśliła siostra aktora - Zuzanna Skowron. On sam chciał nazywać się "Scipio del Scampio". Zapisał ten pseudonim na kartce, ale gdy zadzwoniono z teatru, siostrze zgubiła się kartka i na szybko wymyśliła właśnie "Dymszę".
Inna anegdota, którą powtarzał sam aktor, jest to nazwisko posła do carskiej Dumy - Leopolda Dymszy. Aktor znalazł je w Kalendarzu "Kuriera Porannego" po tym, jak zastąpienie nazwiska pseudonimem zasugerował młodemu artyście sekretarz teatru "Miraż".
Rodzinna tragedia Adolfa Dymszy
Choć Adolf Dymsza odnosił sukcesy na scenie, jego życie prywatne nie było usłane różami. Związał się z Zofią Olechnowicz, tancerką z zespołu Tacjanny Wysockiej. Kobiety za nim szalały, więc zdarzały mu się zdrady.
Mimo tego małżeństwo trwało i doczekało się trójki dzieci. Doszło jednak do tragedii. Cała trójka zachorowała na grypę i zmagała się z powikłaniami, które wymagały transfuzji krwi. Wszystkie zmarły, ale Adolf Dymsza i jego żona znowu zostali rodzicami. Na świat przed wybuchem wojny przyszły trzy córki.
Adolf Dymsza umierał samotnie
"Król polskiej komedii" na przełomie lat 60. i 70. zaczął poważnie chorować. Miał demencję, która zaczęła się pogłębiać. Stan był tak ciężki, że również chorująca żona, nie była w stanie się nim opiekować. Żadna z czterech córek nie zdecydowała się, by wziąć ojca do siebie. Adolf Dymsza trafił do specjalnego ośrodka prowadzonego przez siostry zakonne w Górze Kalwarii. Spędził tam dwa ostatnie lata życia. Zmarł 20 sierpnia 1975 roku. Adolf Dymsza został pochowany na Powązkach w Warszawie.