Sławomira Łozińska grała w wielu filmach i serialach. Przez widzów została zapamiętana m.in. z roli Joanny Racewicz w serialu "W labiryncie" czy Bronki w "Daleko od szosy".
Sławomira Łozińska przed laty straciła syna
Prywatnie aktorka była matką Tomasza. Jej najstarszy syn był studentem medycyny i zapalonym żeglarzem. Błaha kontuzja, której doznał przy wsiadaniu do autobusu, sprawiła, że stracił życie.
Wszystko przez błąd lekarski. Medycy nie podali mu zastrzyków antyzakrzepowych. To doprowadziło do zatoru w wyniku, którego 24-latek zmarł.
Sławomira Łozińska wspomina śmierć syna
Aktorka wróciła do straty syna w "Rozmowach niewygodnych" w TVP Info. W wywiadzie, którego udzieliła Mariuszow Szczygłowi wyznała, że przez długi czas po śmierci syna, nie potrafiła wypowiadać jego imienia. Jej zdaniem ból po stracie dziecka nie znika z czasem, a zmienia się, ale pozostaje obecny każdego dnia.
Sławomira Łozińska nie wypowiadała imienia syna
Bardzo długo nie wymieniałam. Mówiłam: mój syn- wyznała Sławomira Łozińska. Przyznała, że jej proces żałoby trwał długo. Przeżywała ją w ciszy i próbowała po prostu przetrwać kolejne dni. Jeśli się da przeżyć jeden dzień, to już jest dobrze - mówiła o tym, co przeżywała. Sławomira Łozińska przyznaje, że chodziło o pewnego rodzaju "doczłapanie się" do końca dnia. Jak dodała w pewnym sensie to w niej pozostało.
Ja miałam coś takiego, że mówiłam: Boże, chciałabym, żeby to już była 20 rocznica. 20 rocznica minęła i też nie jest lepiej - powiedziała. Zauważyła również, że "za chwilę będzie taki moment, że czas po jego odejściu będzie dłuższy niż jego życie".