Dziennik Gazeta Prawana logo

Ten romans skończył się tragicznie. Byli najpiękniejszą parą europejskiego kina

18 sierpnia 2024, 10:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Christine"
Romy Schneider i Alain Delon w filmie "Christine"/East News
Gdy się poznali, ona miała 20 lat. Romy Schneider była gwiazdą uwielbianej trylogii o cesarzowej Sissy. On - 23-letni Alain Delon - był wschodzącą gwiazdą francuskiego kina. Piękni, młodzi, mieli przed sobą wielką karierę i świetlaną przyszłość. Zakochali  się w sobie, ale on nie był w stanie dochować wierności. Romy Schneider o mało nie przypłaciła tego romansu życiem.  

Romy Schneider przyjechała do Francji z rodzicami. Był rok 1958. Miała zagrać w filmie pt. "Christine", reż.  Pierre Gaspard-Huit. Była to historia miłości śpiewaczki operowej i pewnego wojskowego. 

Pierwsze spotkanie 

Podobno na początku nie zaiskrzyło między Delonem i Schneider. W wywiadach wspominała, że wydał jej się "zbyt przystojny". Ona wtedy była gwiazdą, a on - początkującym aktorem. 

Rodzice bardzo pilnowali Romy Schneider. Matka zaplanowała jej karierę. Wymarzyła sobie, że jej córka zostanie gwiazdą. Alain Delon nie uchodził dla niej za dobrą partię - enfant terrible, piękny, niegrzeczny. Miał za sobą awanturniczą młodość i pobyt w armii. 

Alain Delon i Romy Schneider - miłość dwudziestolatków

Alaina i Romy połączyło jednak uczucie. Rodzice aktorki uważali ich związek niemal za mezalians. Ona jednak nie zważała na ich opinię. Zamieszkała z nim w Paryżu.  Ci, którzy ich znali, mówili, że Romy zatraciła się w tym związku. Kochała szaleńczo, bezgranicznie, gotowa poświęcić dla Alaina Delona wszystko. Życie u boku francuskiego aktora to było dla niej wyzwolenie spod kurateli rodziców i niesłychana wolność, od której  szumi w głowie.  

"Miłość dwudziestoletnich dzieci bardzo piękna i bardzo czysta. (...) Tak, ona była moją pierwszą prawdziwą miłością, miłością młodzieńczą. Czegoś takiego się nie zapomina! Wiedziałem, że po niej nic nie będzie już takie jak przedtem" - wspominał po latach Alain Delon.

Zaręczyny Alaina Delona z Romy Schneider i rozpad związku

 W 1959 roku Magda Schneider wraz z mężem Hansem Blatzheimem zorganizowali zaręczyny Alaina Delona i Romy Schneier. Stało się to w Szwajcarii. Miało uciąć plotki i uratować wizerunek filmowej Sissi. Data ślubu była kilka razy przekładana, w końcu nigdy nie stanęli na ślubnym kobiercu.  

Kariery Romy Schneider i Alaina Delona nabierały rozpędu. Coraz więcej grali. Aktorka marzyła jednak o ślubie i stabilizacji. On lubił zabawę i był kobieciarzem. Bez skrupułów zdradzał narzeczoną. Na liście jego miłosnych podbojów były m.in. Brigitte Bardot i piosenkarka Nico.  

Zakochana Romy wybaczała mu zdrady. W 1963 roku wyjechała do USA. Gdy wróciła do Paryża, dowiedziała się, że aktorka Nathalie Barthelmy, z którą Delon romansował od kilku miesięcy, jest z nim w ciąży. Zrozpaczona Romy podcięła sobie żyły. Udało się ją jednak uratować. Wyjechała wtedy do Niemiec. 

alain-delon-i-romy-schneider-w-filmie-basen-38269185.jpg
Alain Delon i Romy Schneider w filmie "Basen"/SNC/ Tritone Cinematografica

Trudne życie Romy Schneider 

"Podobnie jak we mnie jest dwóch, trzech, ba, nawet czterech Alainów Delonów, tak w niej są dwie Romy Schneider. Ona sama to wie. Jedną Romy kochałem ponad wszystko na świecie, drugiej równie mocno nienawidziłem" - mówił po latach Alain Delon. 

Aktor poślubił Nathalie Barthelmy, urodził im się syn Anthony. Ten związek nie przetrwał. W 1987 roku aktor poznał modelkę Rosalie van Breemen, którą zatrudnił w jednym ze swoich teledysków. Mimo dzielącej ich różnicy wieku, zostali parą, pobrali się i doczekali dwójki dzieci. Rozwiedli się 15 latach małżeństwa. 

Po rozstaniu z Delonem Romy wróciła do Niemiec. Tam poślubiła dziennikarza Harry'ego Meyena. Urodziła syna, Davida. W 1968 roku skontaktował się z nią Alain Delon. Chciał, by zagrała razem z nim w filmie "Basen". Zgodziła się. Uczucie nie wybuchło na nowo. Zostali przyjaciółmi.  

Romy  Schneider z Meyenem się rozwiodła. Poślubiła potem pisarza i scenarzystę Daniela Biasiniego. Urodziła mu córkę. Biasini też ją zdradzał. Wykorzystał małżeństwo z nią, by zrobić karierę. 

W 1981 roku zachorowała na raka. Potem jej 14-letni syn zginął w tragicznym wypadku. Alain Delon rzucił wszystko, by jej pomóc. Ale ona nie widziała już żadnego sensu w dalszym życiu. 29 maja 1982 roku znaleziono ją martwą w jej paryskim apartamencie. Oficjalną przyczyną śmierci był atak serca. Miała 42 lata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj