Dziennik Gazeta Prawana logo

Agnieszka Kotulanka zmarła w niejasnych okolicznościach. Akurat wtedy, gdy zaczęła zdrowieć [FOTO]

20 lutego 2024, 17:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Agnieszka Kotulanka
Agnieszka Kotulanka zmarła 20 lutego 2018 r./AKPA
Równo sześć lat temu zmarła Agnieszka Kotulanka. Niezapomniana Krystyna Lubicz z serialu "Klan". Zmagała się z chorobą alkoholową, ale długo nie było tak do końca jasne, co doprowadziło do śmierci ulubionej przez miliony widzów aktorki.

Agnieszka Kotulanka grała w "Klanie" postać Krystyny Lubicz od 1997 r., czyli od samego początku. Jej śmierć wstrząsnęła milionami fanów tego serialu. 

Agnieszka Kotulanka zniknęła z "Klanu" z powodu swoich problemów

Aktorka i kreowana przez nią postać zniknęła z "Klanu" w 2014 r. Powodem miały być problemy Agnieszki z alkoholem. Aktorka przez długi czas zmagała się z chorobą alkoholową, o której wielu wiedziało. Przez długi czas spekulowano również, że to one, a właściwie marskość wątroby, były powodem jej śmierci. Jak się później okazało, były to plotki.

O problemach z alkoholem Agnieszki Kotulanki wiedział m.in. Tomasz Stockinger, jej serialowy mąż. 

"Niestety jakiś procent ludzi nie daje rady. I padło też na Agnieszkę. Na tym polega cała groza choroby alkoholowej. To nie są igraszki, to jest choroba śmiertelna i tak się okazało w przypadku Agnieszki" — powiedział serialowy doktor Lubicz w jednym z wywiadów. Z kolei podczas pogrzebu aktorki ksiądz prowadzący ceremonię wspomniał o depresji. "Zżerała ją i w końcu wzięła nad nią górę" — powiedział.

"Śmierć sobie zadrwiła z Agnieszki"

W rozmowie z "Faktem" znajomy aktorki zdradził, że Agnieszka zmarła na wylew krwi do mózgu. Tego dnia miała się też skarżyć na bóle głowy. W rozmowie podkreślił, że wieści o śmierci z powodu choroby alkoholowej to bzdura, bo aktorka już jakiś czas wcześniej podjęła leczenie i właśnie zaczęła powracać do zdrowia.

agnieszka-kotulanka-na-gali-telekamery-2008-38098303.jpg
Agnieszka Kotulanka

"Marskość wątroby, którą sugerowali niektórzy, to bzdura. Śmierć sobie zadrwiła z Agnieszki i zabrała ją w momencie, gdy wracała do formy i wierzyła, że będzie dobrze" — powiedział i dodał: "Chciała żyć dla dzieci, mamy i siostry, bo w końcu do niej dotarło, że nie jest sama i ma wielu bliskich obok siebie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj