Krzysztof Daukszewicz jest znanym satyrykiem i kabareciarzem. To także twórca tekstów piosenek i komentator społeczno-polityczny. Przez kilka ładnych lat widzowie mogli go oglądać w programie "Szkło kontaktowe".
Afera w programie "Szkło kontaktowe"
Po aferze, która wybuchła w 2023 roku został odsunięty od programu. W jednym z wydań zapytał Piotra Jaconia, prowadzącego po materiale o osobach transpłciowych: "jakiej płci on dzisiaj jest?". Tę wypowiedź uznano za transfobiczną. Mimo, że Krzysztof Daukszewicz przeprosił, postanowił po 20 latach pożegnać się z programem.
Jak wygląda "medialna kariera" Krzysztofa Daukszewicza?
Teraz w najnowszym wywiadzie powiedział o tym, jak obecnie wygląda jego "medialna kariera". Ostatnio w telewizji w ogóle mnie nie ma, więc jeśli o tym mówimy, to medialnie już dawno nie żyję. Tylko jakieś epizody. Czy tęsknię? To zależy, za czym konkretnie. Wszystko zależy od tego, w jakim programie miałbym się pojawić. Udział w byle czym zupełnie mnie nie interesuje. W "Szkle kontaktowym" nie ma mnie już prawie trzy lata i to chyba sprawa zamknięta. Z tego, co wiem, TVN mnie nie chce - mówi w rozmowie z Plejadą.
Czym obecnie zajmuje się Krzysztof Daukszewicz?
Dodaje, że mimo to nie zwalnia tempa i wciąż jest aktywny zawodowo. Gra m.in. w spektaklu "Hrabia" w Och-Teatrze i w całej Polsce. Za parę dni wybieram się do Bielska-Białej na festiwal Fermenty. Tam jest przegląd kabaretów i benefis Piotra Skuchy, który poprowadzę i moja ukochana Viola przyjedzie tam ze swoją książką "Humorystki", więc cały czas dzieje się u mnie bardzo dużo i nie narzekam na nudę - mówi Krzysztof Daukszewicz.
Ja nawet do końca nie wiem, czym właściwie jest emerytura. Wiem tylko tyle, że dostaję pieniądze, powiedziałbym, że są one średnie, ale sam się o to starałem. Ciągle coś robię, bo nie chcę gnuśnieć. Pracuję teraz nad dwiema książkami, mam jeszcze jakiś program sceniczny, więc cały czas jest co robić - mówi satyryk.