W 8. edycji "Sanatorium miłości" bierze udział 12 seniorów - 6 kobiet i 6 mężczyzn. Tym razem mieszkają w sanatorium w Konstancinie-Jeziornej pod Warszawą.
Basia musiała odejść z "Sanatorium miłości"
W poprzednim odcinku "Sanatorium miłości" jedna z uczestniczek postanowiła opuścić program. Internauci i widzowie mocno ją krytykowali. "Nareszcie" - tak komentowali jej odejście z randkowego show TVP. Barbara nie potrafiła dostosować się do grupy, dogadywała kolegom. Widzowie i kuracjusze "Sanatorium miłości" doszli do wniosku, że jest toksyczna. Lila, która mieszkała w pokoju z Basią nie ukrywała, że jest zmęczona zachowaniem współlokatorki. Każdy zamyka swój pokój, ja zostaję z Basią, ja już nie daję rady po prostu. Jestem Basią zmęczona. Wkłada nam w usta słowa, które sama mówi. Ja już nie chcę dłużej, ja już nie mogę - wyznała w programie. Interweniowała w sprawie konfliktów z Basią prowadząca program Marta Manowska. W końcu Basia postanowiła spakować walizki i odeszła.
Ania z Sieradza kocha podróże
Na miejsce Basi kuracjuszką w "Sanatorium miłości" została Ania z Sieradza. "Jest nauczycielką matematyki oraz egzaminatorem testów ósmoklasisty i matury z matematyki. Ukończyła Politechnikę oraz Uniwersytet Łódzki. Jej jedyna córka od 10 lat mieszka w Londynie. Anna często ją odwiedza, co najmniej 2 razy w miesiącu. Ma tam nawet swój pokoik. Wolny czas poświęca na naukę angielskiego, jest w tym bardzo systematyczna. Dużo podróżuje po świecie - odwiedziła m.in. Malezję, Tajlandię, Singapur, Meksyk oraz Barbados. Kobieta jest 15 lat po rozwodzie, Ania podkreśla, że to wydarzenie otworzyło jej okno na świat. Zaczęła podróżować, poznawać nowych ludzi, nowe kultury, wreszcie poczuła się wolna i niezależna. Kobieta miała poważne problemy zdrowotne, było nawet zagrożenie, że nie będzie chodzić. Jednak operacje się udały i teraz jest aktywna fizycznie oraz w pełni sprawna" - informuje produkcja programu. Ania chciałaby poznać pana, który ma fantazję i poczucie humoru".
Ania czy Maryla Rodowicz?
Ania zrobiła duże wrażenie na panach. Myślałam, że to idzie sobowtór Maryli Rodowicz - stwierdził zauroczony Anną Aleksander. Niestety, doszło już do pierwszej scysji. Przy śniadaniu Zbyszek zaprosił Annę, by usiadła obok niego. Niestety było to miejsce, które wcześniej zajmowała Bożen. Ta bardzo się zdenerwowała. Zbyszek musiał ją potem przepraszać. Mieliśmy spięcie i to konkretne. Zbyszek na moje miejsce obok siebie posadził nową panią Anię. Wkurzyłam się na niego, ja nie lubię być ta druga - podkreśliła powiedziała oburzona Bożena.
Widzowie o Annie
Widzowie programu są pewni, że Anna "nieźle namiesza". Pojawiły się opinie, że na pewno zawróci panom w głowie i "bez narzeczonego" nie wyjdzie. "Sympatyczna, naturalna, powodzenia" - napisano m.in.