Izabela Łęcka to jedna z tych bohaterek, która budzi ogromne emocje w czytelnikach powieści "Lalka", którą napisał Bolesław Prus. Zainteresowanie tą postacią stało się jeszcze większe, gdy Netflix wypuścił na rynek serial inspirowany tą książką a TVN wyprodukował wersję kinową.
Perfumy w "Lalce" podkreślały status majątkowy
W powieści "Lalka" można doszukać się wielu szczegółów dotyczących upodobań bohaterów. Zarówno tych dotyczących strojów, jak też kosmetyków a co za tym idzie perfum. Okazuje się, że Bolesław Prus tymi detalami podkreślał status majątkowy postaci a także zasady, jakie panowały na salonach w Warszawie tamtych czasów.
Ta marka perfum Izabeli Łęckiej istniała naprawdę
Jednym z takich szczegółów były właśnie perfumy, którymi pachniała i które uwielbiała Izabela Łęcka. Mowa o marce Atkinson, która jak się okazuje istnieje do dziś. Obecnie nosi nazwę Atkinsons 1799. W XIX wieku uchodziły za te z wyższej półki. Nic dziwnego, bo Izabela Łęcka kochała się wręcz w luksusowych przedmiotach, strojach i kosmetykach.
"Tylko rozgorączkowany Mraczewski zeskakiwał i wbiegał na drabinkę, wysuwał szuflady i wydobywał coraz nowe pudełka tłumacząc pannie Izabeli po polsku i po francusku, że nie może nosić innych rękawiczek, tylko pięć i pół, ani używać innych perfum, tylko oryginalnych Atkinsona, ani ozdabiać swego stolika innymi drobiazgami, jak paryskimi" - czytamy w "Lalce".
Jaki zapach miały perfumy Izabeli Łęckiej?
Kompozycja, której używała Izabela Łęcka pochodziła z Londynu. Mogła mieć zapach orientalno-drzewny, bo takie nuty były wówczas najbardziej cenione. Marka ta przetrwała do dzisiejszego dnia. Ciekawostką jest, że akcja powieści "Lalka" zaczyna się w 1878 roku. Marka Atkinsons działała już wówczas prężnie i była jedną z ważniejszych perfumerii w Anglii.
Ta marka istnieje do dziś. Ile kosztują perfumy?
To, co produkowała, otrzymywało nagrody na międzynarodowych wystawach. Jednym z bardziej znanych produktów marki Atkinsons była angielska woda kolońska. Była świeża i korzenna.
Marka Atkinsons 1799 została reaktywowana w 2012. Jej współczesne kolekcje nawiązują do tych archiwalnych. Obecnie za flakon 100 ml perfum tej marki trzeba zapłacić do 500 do 1500 złotych.
Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.
